kurcze a mi sie co jakis czas - systametycznie tzn raz na miesiac, robia takie kuleczki z woda na dolnej wardze. I ni mam zielonego pojecia co to moze byc.
Tylko, ze strasznie to boli, czasami krew leci i co najgorsze jesc czasami nie mozna.
Nie wiecie co to moze za paskudztwo byc?
Opryszczka. Boli bardzo. Uważaj bo może Ci się przenieść w inne miejsce po rozlaniu.
A zajady też mi sie często robią, musze sprobować z tą witamina A + E.
współczuje, ale jak ci się tak często to pojawia to popracuj lepiej nad swoją odpornością w ogóle, bo opryszczka bez przyczyny się nie pojawia
i zapobiegawczo możesz poprosic lekarza o przepisaniu leku na to jeśli naprawde masz z tym czesto problem
bo wirusem opryszczki najpierw trzeba się zarazić... a potem jak już raz wyjdzie to będzie co jakiś czas się pokazywać...
Możesz na odporność łykać jakiś tran w kapsułkach, no i ubierać się tak żeby Cie nie przewiewało itp. żeby generalnie dbać o siebie...
Półpasiec to ten sam wirus co ospa wietrzna (nie mylić z czarną )... Opryszczka to opryszczka....
opryszczki nigdy nie mialam i mam nadzieje, ze uda mi sie uchowac jakoś,
ale moja dobra przyjaciółka walczy z nia zoviraxem, choc jest drogi podobno(to pewnie jedna z tych masci antywirusowych o ktorych była mowa?), ale skuteczny. uzywa go tez na "syfki" roznego rodzaju - najlepiej skutkuje jak sie uzyje, zanim wykwitnie podobno.
moja ciotka za to kiedy czuje, ze ma wyskoczyc jej cos, to sie smaruje czystym spirytusem
i tez podobno dziala.
a jesli chodzi i rozszerzanie sie na reszte twarzy, to podobno najczesciej sie dzieje, jesli ma sie wirus juz długo i opryszczke co jakis czas - wyglada to koszmarnie.
moj młodszy brat jeden jedyny raz, w wieku lat 10 dostał opryszki na uchu...
dziwne to paskudztwo.
[słyszalam tez o "znajomym znajomej", ktory dostaje opryszczki w nosie(tego znam osobiscie), i takim, ktoremu wyskakuje w przełyku na 2 tygodnie... myslicie, ze to rzeczywiscie moze byc opryszczka?? bo ja sie zastanawialam, czy to po prostu ktos nie powtorzył źle... a moze to facetom sie lokuje w dziwnych miejscach]
wirus opryszczki (Herpes Simplex) podczas zaniżonej odporności organizmu szuka wrażliwych miejsc na skórze, najczęsciej są to usta, bo tutaj naskórek jest bardzo delikatny i łatwo mu się przebić, ale może to być także nos, uszy itp i nie, nie jest to zależne od płci
a ja sie zatanawiam nad tym w przełyku
przekichana sprawa, facetowi wyskakuje i nie moze jesc 2 tygodnie...
co do zoviraxu - nie mam pojecia nic ponad to, ze ona stosuje, bo jak pisalam - nigdy nie mialam potrzeby uzywac.
Jest coś takiego jak angina opryszczkowa - opryszcza wyskakuje w gardle i nie można jeść, boli jak cholera, wiem bo miaam kiedyś. ale nie ejstem pewna czy mozna ją mieć kilka razy w życiu.
Opryszcza też wysakuje w nosie, uchu itp. Z wargi można ją tam przenieść, może się pojawić podczas kataru np.
Guzik uwiez, ze przecieranie spirytusem nie zawsze pomaga. Zalezy od osoby chyba.
Mi oczywiscie dzisiaj znowu wyskoczyla.... a za tydzien mam studniowke
Mam nadzieje, ze uda mi sie ja wyleczyc przez ten czas.
Cholera to chyba przez ta nagla zmiane pogody, przez to zakichane zimno. Chociaz szalik zakrywa mi usta i ogolnie cieplo sie ubieram...
Sie zdenerwuje to wymienie usta i tyle
A ja tam na opryszczkę polecam plasterki,o których pisałam w jakimś poście...Super sprawa,3 dni i opryszczki nie ma....
http://www.antyforum.pl/v...f932f82d6#61017
prosze bardzo
Dziwne, u nas nie ma specjalnych zezwoleń na działy.. w każdym razie post jest w dziale Farmaceutyki - możesz w ogóle w ten dział wejść?
Mi się też tak kiedyś zdarzyło z tego co pamiętam.
Wejdź sobie w farmaceutyki, tam ja pierwszej stronie jest temat 'Plasterki na opryszczkę wargową", to ten temat.
to sa plasterki firmy compeed.
kuzwa a ja mam od wczoraj zimno
w ciagu godziny mi tak rozwalilo ware ze masakra spuchniete i oblesne
w d$%^ mozna sobie te plasterki compeed wsadzic! nie zadzialaly
Ja ostatnio na opryszczkę po radzie farmaceutki zastosowałam maść Hascovir. Koszowała 7,83 zł, a zadziałała naprawdę szybko. Już po kilku godzinach zauważyłam, że przestała bolec przy porusaniu usttajmi, po dwóch dniach juz jej prawie nie było
ja czasem tez mam napady pecherzykow uzywam wtedy roznych metod:
-masci antywir, herpex
-pasta do zebow, glownie mietowa
-masc cynkowa
- lykam witaminki, glownie z grupy B
- przecieram kostka lodu i wacikiem ze spirytusem, badz tonikiem do twarzy
-rozpuszczona aspiryna
jednak najbardziej to u mnie ida masci,na noc masc cynkowa lub pasta
cholerstwo z tej opryszczki
To niestety cholernie boli, ale daje rade... tymczasem mam spokoj z opryszczka, ale niedawno mi wrocila po krotkim czasie od drugiej. od razu jak mnie cos piecze, to daje lod i smaruje mascia, nawet jak nic nie ma. lepiej dmuchac na zimne
kurcze kobity ja zauwazylam, ze to paskudztwo robie mi sie dokladnie przed kazdym okresem
teraz znowu wyskoczylo i strasznie boli...
nie wiem wlasciwie czy to jest opryszczka, bo dzisiaj rano jak wstalam nieswiadomie przejechalam jezykiem po wargach i zerwalam strupek i oczywiscie poszla krew...
i mam poprostu dziure na pol wargi, ktora mnie wkurwiac zaczyna bo nawet zjesc nie mozna
i smaruje to mascia detreomycyna, wiec zobaczymy czy pomoze....
a jak nie to bede musiala wybrac sie do lekarza tylko zastanawiam sie czy do gina albo innego jakiegos;>
jak myslicie?
Tak zajady są w kacikach ust,więc to co masz to opryszczka...Mi pomaga na to detreomycyna,a moim ostatnim odkryciem na opryszczkę są plasterki,3 dni i po opryszczce...
Detreomycyna:
"Antybiotyk w zastrzykach i drażetkach stosuje się jedynie w zwalczaniu bardzo poważnych zakażeń, jak zapalenie opon mózgowych, zakażenia Salmonellą, zapalenia płuc spowodowane bakteriami wrażliwymi na preparat. Leczenie najczęściej odbywa się w zakładach zamkniętych.
Maść do oczu stosuje się w przewlekłym i ostrym zapaleniu powiek, spojówek i rogówki, w zapaleniu przedniej błony naczyniowej i ranach gałki ocznej."
"Detreomycyna jest antybiotykiem uniemożliwiającym bakteriom namnażanie się. Preparat działa na wiele szczepów bakteryjnych."
(źródło: encyklopedia leków)
Po pierwsze orpyszczke wywołuje wirus a nie bakterie.
Dlatego jesli to opryszczka to detroemycyna nie pomoże z prostego powodu, ponieważ antybiotyki nie działają na zakażenia wirusowe. Na opryszczkę są specjalne masci ktore zapobiegają dalszemu chociazby rozprzestrzenianiu się wirusa !
Juliette,
ja tylko zadalam pytanie? i oczekiwalam normalnej odpowiedzi a nie z nuta irytacji czy zlosci
Cleffect, miesiączka jest jedną z przyczyn powstawania opryszczki, więc się nie dziw
poza tym proponuje dokładne przeczytanie całego wątku, bo o ile dobrze sobie przypominam pisałam wcześniej jak ja walczę w opryszczką i polecam mój sposób
Niamh,
wybacz jesli zle szukalam ale nie znalazlam zadmego konkretnego posta w ktorym opisywalabys jak walczysz z opryszczka;>
cos tam jedynie znalazlam o tych plasterkach ale nie wiem czy o to Ci chodzilo?
Juliette,
ales te niektore poprzednie zdania poprzekrecala i dodala jeszcze kilka nowych ktorych wczesniej nie bylo;>
teraz wychodzi na to i inne pewnie tak pomysla czytajac ten temat jakbym kompletnie nie potrafila czytac i upierala sie ciagle przy swoim
ale mniejsza z tym
przepraszam all za moja zlosliwosc w niektorych wypowiedziach ale ukazuje sie moja zmiennosc nastroju i lekkie przemeczenie a moze i nawet chec odreagowania;>
Mój brachol właśnie stara się atakować to dziadostwo jak tylko zacznie go swędzieć, ale czasem nie ma szans - i wywala go na całych ustach.
Poprawiło mu się jednak, odkąd zaczął regularnie brać tran w kapsułkach. Podskoczyła trochę odporność, więc infekcje są znacznie rzadsze.
na mnie dziala tylko taki krem Vratizolin.
ma inny sklad niz te wszystkie Zowiraxy itd...
a heviranu nie polecam, bo wirusy sie uodparniają
i przy infekcjach organów płciowych,
czy jeszcze gorszych wirusach nie ma sie czym leczyć...
tran, witaminy, wyciąg z pestek grejpfruta wzmacniajaodporność...
no i zdrowy tryb życia:) cieple gatki a nie stringi
jeśli ta opryszczka pojawia się u Ciebie regularnie, to poza maścią (rzeczywiście, trzeba je stosować odpowiednio wcześnie) bardzo skuteczne są tabletki Heviran. Prawdopodobnie dostępne bez recepty. Bez względu na to ile trwa opryszczka, możesz śmiało "zjeść" całe opakowanie, bo ten lek ma to do siebie, że uodparnia na przyszłość. No i uważaj żeby nie przenieść opryszczki wewnątrz jamy ustnej, bo tam najłatwiej a strasznie utrudnia życie.
Przede wszystkim to nieprawda, ze Heviran dostepny jest bez recepty. Po drugie uwazaj, bo piszac "mozesz smialo zjesc cale opakowanie" mozesz spowodowac, ze ktos przedawkuje, co jest niebezpieczne w skutkach. Wazne jest przestrzeganie zalecen lekarza i dawkowania okreslonego na ulotce. Po trzecie Heviran MOZE uodparniac, ale nigdzie nie jest napisac, ze uodparnia na zawsze...
No tak. Heviran jest dostępny z receptą, ale jest bardzo tani i skuteczny, tylko trzeba zażywać go zgodnie z zalecaniami - co cztery czy pięć godzin, nawet w nocy. U mnie po braniu Heviranu podczas opryszczkowego zapalenia gardła opryszczka WEWNĄTRZ już nie wróciła (narazie)
Po pierwsze: napisałam "prawdopodobnie", bo nie byłam pewna. Teraz już wiem, że jest na receptę i nie sądzę, żeby któryś lekarz odmówił wypisania Heviranu, skoro opryszczka atakuje co miesiąc. Po drugie: pisząc "zjeść" całe opakowanie, byłam świadoma, że piszę do osób dorosłych i świadomych, że leki zażywa się wg recepty lub wskazań lekarza. Ci zalecają po prostu zażywanie Heviranu nawet po ustaniu opryszczki, profilaktycznie 1 tabletka dziennie do końca opakowania. Wtedy, oczywiście, jak napisałaś Niamh, nie uodparnia to na zawsze, ale na pewno na jakiś czas.
Opryszczke mialam raz w zyciu, ale zaczela sie na 2 dni przed moim wyjazdem do chlopaka (jechalam do niego na 6 tygodni). Juz na lotnisku chcial mnie pocalowac, a ja mu mowie mam opryszczke. Bylam strasznie zla na siebie i na los. Tym bardziej ze balam sie tez przeniesc wirus na pewne jego czesci ciala. Lykalam Heviran 3x400 mg i smarowalam ja Kremem Zovirax. Zniknela jakies 6 dni potem a przez ten czas lazilam z okropnym strupkiem w kaciku ust i czulam sie parszywie
Ja to opryszczke mam regularnie co jakis czas....:/ wkourza mnie to strasznie pojawia sie zawsze na ustach,ale w róznych miejscach.Niestety długo sie goi nawet jak smaruje ,bo na ustach to jednak nie trudno o zerwanie strupka(jak zaczyna sie goic itp)
niop masakra z tym jest sweet_girl...
i to naprawde moze psychicznie dolowac, chce sie fajnie wygladac a tu jeb!!!
i CH**... mozesz nawet nie wiadomo co lykac i czym smarowac, a to G... daje!!!
U mnie obojetnie czy posmaruje czy tez nie i tak goi sie tyle samo...nawet jak zauwaze w zupełnie poczatkowym stadium gdy pojawi sie tylko swedzenie....Teraz zreszta tez mam opryszczke juz sie goi,ale cos długo....musze malowac usta jak wychodze bo innaczej zabardzo ja widac....Czytałam gdzies,ze jak złapie sie wirusa opryszczki to ma sie go juz całe zycie i co jakis czas własnie ona wychodzi....
kur*** ale mam oprycze, masakra. wysypalo mnie od slonca na calej dolnej wardze ! a swedzi, piecze jak cholera!
http://shop.unas.hu/shop_...=1031&cikk=4589
mam pytanie do farmaceutek jest jakis odpowiednik tego zelu w polsce??
podobno jest swietny na oprychę... i na wegrzech kosztuje ok 4 zł, mam okazje zeby ojciec mi kupil, ale najpierw chcę się upewnić, czy nie ma go w polskiej wersji...
a moze ktoś go używał??
od dziecka miałam tendencje do opryszczki, nie pomagało regularne stosowanie bezbarwnych pomadek nawilżających czy kremów aż do momentu kiedy odkryłam (a właściwie lekarz mi zalecił)- balsam do ust Tisane (gdzieś na forum odnośnie nawilżenia ust była już o nim mowa)
oprócz super nawilżenia okazuje się że ma jeszcze jakieś działanie antywirusowe, bo kiedy tylko poczuje jakiekolwiek symptomy tego że opryszczka się zbliża- swędzenie, pieczenie itd nakładam mega-warstwę Tisane i wszystko mija jak ręką odjął
pomijam już fakt że jestem od niego uzależniona, bo nigdzie się bez niego nie ruszam, na wyjazdy zaopatruję się w stosowny zapas a kiedy tylko nie ma go w pobliżu od razu mam jakieś nieprzyjemności na ustach (może to podświadomość... )
w każdym razie od ładnych paru lat nie używam do ust niczego innego, polecam
Ja mogę polecić na opryszczke w 100 procentach, jak juz wyjdzie ten nieszczęsny pęcherz (bo masci przeciw dzialają najlepiej PRZED jego wyjsciem a nie juz po) to na prawdę z czystym sumieniem polecam ten balsam z USA: Na allegro kosztuje na prawdę niewiele a jest zajebisty, w ogóle mnie ta febra nie piekła, nie szczypała, wyszła malutka, tak jak zawsze wielkie mi wychodzily, i w ogóle jej nie czułam ! Rewelacja....
A jestem po przejsciach juz z opryszczką więc wypróbowałam na prawdę wiele
Oto i on:
http://www.allegro.pl/ite..._ust_z_usa.html
I ten skład:
Mentolu 0.7%
-Kamfory 1.7%
-Fenolu 0.4% oraz min. lanoliny, mleka kokosowego, oraz wosku pszczelego.
sprawia, że na prawdę jak narazie to najlepsze co miałam na opryszczkę, przebija w moim przypadku Zovirax i tabletki doustne Heviran!
kurcze przez noc mi wyskoczyła opryszczka a równo za tydzień mam półmetek. zrobił mi się już pęcherzyk z płynem w środku. od rana smaruję to zoviraxem, ale nic nie pomaga. jestem tak zdesperowana, żeby na tym półmetku nie było po niej ani śladu, że zaraz chyba sama przebiję ten pęcherzyk czymś gorącym ;/
czego mam używać, żeby to cholerstwo zniknęło do soboty?
ja tez zawsze stosowalam na opryszcze rozne masci, ale od ostatnie przerzucilam sie na plastry...
nie dosc, ze sa niewidoczne, to jeszcze szybciej opryszczka mi sie goila.. ale na noc wracalam do kremu 
te plastry sa podobno bardzo skuteczne kolezanka testowala
przede wszystkim zapobiegają tworzeniu się strupów i rozprzestrzenieniu opryszczki, poza tym ułatwiają gojenie tego, co już wyskoczyło. No i są przezrozyste, ponoć można się w nich spokojnie pomalować, ale gwarancji nie dam
OJ, nie, jestem bardzo anty tym plasterkom...
co prawda rzeczywiscie mozna zalepić, pomalować itp. ale u mnie dość długo się to tzrymało pod takim plasterkiem, w ogóle nie obsychało, koniec konców jak zniknęło to mam i tak czerwona plamkę nad wargą....
osobiście polecam;
gdy swędzenie dopiero się rozpoczyna-> z 2 tabletki - witaminka B complex
gdy swędzenie nie ustaje tylko narasta polecam Sonol-> malutka buteleczka z kulkowym aplikatorem (daje uczucie silnej mięty na ustach) sprawdza się też dobrze w połączeniu z plasterkami nawet na rozwinięta już opryszczkę najpierw posmarować odczekać 5 minut i plasterek. Sprawdzone działanie jeśli tylko swędzi to opryszczka po witaminie i płynie nie powinna w ogóle się rozwinąć a jeśli już jest to szybciej się goi.
w piatek dopadla mnie opryszczka po kapieli poczulam, ze mi sie 'pryszcz' zrobil, a jak sie potem okazalo... opryszczka. ale walcze- stosuje herpex i plasterki, ktore po raz kolejny pokazaly, ze sa rewelacyjne.
i okazalo sie, ze w aptece plasterki mozna na sztuki kupic
tak to fakt i bardzo dobrze ze na sztuki tez sprzedaja;0 a mnie już w ciągu miesiąca 2 razy próbowała wyskoczyć i Sonol jest WSPANIAŁY
minal miesiac, a mnie znow opryszczka zaatakowala.. o co chodzi ?
zaczelo mnie swedziec w kaciku ust w nocy, wstaje, a tam juz bable...
Obnizona odporność.
tak na pewno obniżona odporność. sama byłam kilka miesięcy temu na badaniach krwi i lekarz widząc wyniki powiedział ze mam obniżoną ilość leukocytów a co później?? --> po 2 dniach opryszczka
tak wlasnie mi sie wydawalo, ze mam obnizona odpornosc jednak w ostatnim czasie wcale nie zawazylam zmian, jedynie dzisiaj ta opryszczka.
bede musiala sie przejsc do apteki i kupic cos na podwyzszenie odpornosci, mysle, ze jakis zestaw witamin pomoze
Kochane Dziewczyny ....znam problem bo sama sie zmagam ..i juz probowaaam wszystkiego ...zowiraxy i t ewszystkie inne kremy nie sluzyly mi nigdy ..-......kiedys pani dermatolog zaproponowala mi szczepionke poniewaz meczylam sie przynajmniej dwa razy w miesiacu ..jedna sie skonczyla nastepna sie zaczela....ale wiem ze jakos nie wyszlo to ale radze zapytajcie swojego DERMATOLOGA!!!!!!!!!!!!t
teraz mieszkam w Niemczech i tutaj jak juz mi wylezie uzywam zel niemiecki Karmistad gel (ok 6 euro)) i nawet nawet pomaga ale czekac trzeba jak juz wylezie najlepiej jak sie czuje ze wylazi zaraz posmarowac i miec nadzieje ze bedzie mniejszy babel....albo jakos przejdzie bokiem ....makabrycznie zasusza co daje tez efekt pekania i odpadania ale lepsze to niz buzujace pecherze!!!!!!!!!
!Ponadto przestrzegam WAS przed roznoszeniem ....tego paskudztwa na inne czesci ust bodajze ciala:_((((((((((niestety ..sie sieje ..i jak ktos ma racja bedzie mial zawsze .w sobie ten wirus.no coz jedni maja szczescie go nie miec iinni pecha majac.
Kolejna rzecz ktora chce poruszyc to rzeczywiscie jakies braki witamin odpornosci ..tj przegrzanie i przemarzniecie albo przewianie....czyli warunki optymalne wskazane.
Ja osobiscie lykam trzy tabletki witaminy B KOMPLEKS!!!!!!!!COdziennie regularnie...wyniki sa ...nie od zaraz ale sa imponujace!!!!!proponuje zebyscie sprobowaly!!!!!!!!!!
kupilam ostatnio w POlsce taki kulkowy plyn SONOL!!!jeszcze nei pürobowalam ( o zgrozo i nie mam chceci na wyprobowanie )))))))ale moze ktos juz zna ten srodek i moze cos napisze ..nei jest drogi i moze skuteczny ..wszystkiego warto wyprobowac skoro juz nam przyszlo z Tym ZYC...pozdrawiam wszystkie Dziolchy!!!!!!!!
Sonol jest dla jednych wspanialy a dla drugich jest strata pieniedzy. Kazdy musi szukac swojego srodka, ja uzywam masci enxiv, ziolowa na opryszczke, plus tabletki heviran, i nigdy nie mam takich atakow jak wczesniej juz.
a ja polecam CARMEX - balsam do ust. kiedyś bardzo często wyskakiwała mi opryszczka, ale od kiedy używam carmexu nie miałam jeszcze ani razu.
tak dla każdego dobre co innego ale myślę ze Sonol który kosztuje ok 5zł (a starcza na naprawdę długo) jest dobrą inwestycją. przynajmniej ni będzie miało sie takiego żalu ze nie zadziałał jak np przy plasterkach które kosztują prawie 30zł;/;/
polecam też (od razu jak zaczyna swędzieć) z 3 tableteczki witaminy B complex
ale carmexu nie używa się doraźnie, jak już wyskoczy opryszczka, tylko jak zwykły balsam do ust.
tak wiem o co chodziło;) ja odpisywałam na post Juliette a ten carmex ile kosztuje??? dostępny tylko w aptekach??
tu mam cos o tym, ciekawe, nie powiem
http://www.carmex.info.pl/
u mnie jest za 11zl w aptece, choc na stronce wyzej jest napisane, ze w drogeriach tez jest...
dziewczyny ja tez na temat opryszczki ale w innym konteksci. 2-letnia chrzesnica mojego znajomego niedawno umarła. powodem, wedlug lekarzy byl fakt ze jej matka podczas ciazy nabawiła sie wlasnie zwykłej opryszczki. Czy wiedziałyscie o czyms takim?
natalia_lila, miala opryszczke wargowa czy narzadow plciowych ?
slyszalam o tym, ze opryszczka wargowa w trakcie ciazy nie jest szkodliwa, zas ta w miejscah intymnych podczas moze byc grozna, bo mozna nia zarazic dziecko.
opryszczka w ciazy (M jak mama)
jak dobrze zrozumiałam byla to opryszczka na wardze, ale nie wiem czy po raz pierwszy wystapiła czy ta kobieta juz wczesniej ja miała. Szkoda dziewczyny bo to jej pierwsze dziecko bylo i taka tragedia...
od paru dni wewnątrz warg ( tz jak wargi się już kończą, gdzie to miejsce jest mokre ) taj jakby wysuszała mi sie skóra i zrobiły takie pionowe bruzdy. dość nieprzyjemne uczucie, które towarzyszy cały czas. do tego dzisiaj w okolicach tych miejsc ( nie na ustach, tylko wewnątrz ) zrobiły mi się białe pęcherzyki, to chyba opryszczka.
nie wiem, czy jest sens smarować to czymkolwiek, bo to przecież w buzi i praktycznie po chwili ta maść zmiesza sie ze śliną, ale jednak to duży dyskomfort. może macie jakieś rady co z tym zrobić? czekać aż samo zniknie? i to z tym "przesuszonym" miejscem w buzi?
Idź do lekarza po receptę na Heviran.
Cholera by to, normalnie wrrr, wstałam rano i czuję, że coś mi się robi na granicy dolnej wargi Biegiem 'zakleiłam' to polopiryną c- taką papkę z tego robię z wodą [rada babci] w na wargę. Mam nadzieję, że pomoże jak zawsze i nic więcej się nie wybije. A jak tak to chyba kupię ten Sonol, skoro piszecie, że warto. Chociaż polopiryna zawsze pomogła...
Kurcze robi mi się od kataru opryszczka w nosie, masakra
Co w takim wypadku, stosować też takie maści, jak podczas opryszczki wargowej ?
w tym wypadku poradziłabym sie lekarza. bo możesz niepotrzebnie podrażnić śluzówkę
hope88, dziękuję za odpowiedź.
Mam naklejony plasterek compeed, bo mam to na prawie na zewnątrz i jest w porządku. Nie ma tego wiele, bo tylko kilka bąbli z ropą, ale myślę, że to zejdzie szybko.
hope88, ciekawie ?
Po prostu wygląda to normalnie, nawet tego nie widać.
Dal mnie Compeed okazal sie kompletna porazka. Co prawda rzeczywiscie nie rzuca sie w oczy, ale mimo stosowania zgodnie z ulotka opryszczka goila mi sie dlugo, miejsce bylo ciagle wilgotne, a jak juz sie w koncu zagoilo to zostala czerwona plamka, ktora jeszcze do tej pory widac, a bylo to z rok temu....
Tydzień temu wyskoczyła mi opryszczka, która leczyłam kroplami propolisowymi, bo zawsze dosyc łagodnie ja przechodzę. Po 2 dniach zasuszyła się i przestała boleć, jednak ciągle nie chce się do końca wygoić, jest wilgotna i krwawi. Zupełnie nie wiem czy to wyleczyć do końca, macie jakieś pomysły?
mi pomaga Haskovir (chyba tak się pisze) bo inne środki niestety nie :/
a mam ten problem kilkanaście nawet razy w roku i już mam dość ale max po 4 dniach jest oki i bez problemu dzięki tej maści
bo np Vratizolin który też ma ponoć pomagać niestety nie skutkuje u mnie.
Mnie ostatnio sie zrobila opryszczka na brodzie (?) i wygladalo to strasznie. Stosowalam Herpex, czasem plasterek- leczylam to 5dni, wszystkie ranki zeszly. Teraz jedynie mam blizne i kilka zaschnietych strupkow, ale powoli schodzi...
Ja zazwyczaj, juz pod koniec opryszczki, jak byla wilgotna, to naklejalam plasterek, potem, po oderwaniu smarowalam mascia i czekalam, nic niestety czasem sie nie da zrobic. Raz sie dobrze zagoi, innym razem ciagle krwawi
Ja bym to doleczyla plasterkami, jak dla mnie sa genialne, a przy zmianie na jakis czas zostawialam odkryte i posmarowane mascia.
ja nie używam tych plasterków a goi mi się zazwyczaj w 4 - 5 dni potem za kilak dnie schodzi skorka której nie widać i jest oki
mi ostatnio wyskoczyły dwie. smarowałam tą nową maścią erazaban i muszę przyznać, że jest rewelacyjna (choć cena już rewelacyjna nie jest - 20zł za tubeczkę 2g) posmarowane pęcherzyki w ciągu 2! dni się wchłonęły i przez kolejne 2 dni miałam tylko lekkie zaczerwienienie.
to pewnie się skusze i spróbuje przy najbliższej potrzebie tej maści :/ a potrzeby te są zbyt często zwłaszcza w zimie:/ a tak dbam żeby się nie przeziębić i nie marznąć ehh
Ja ostatnio miałam opryszczkę w nosie - niestety wpadłam na to jak zaczęlą się goić - czyli dziś, wcześniej czułam jakieś pęcherzyki, ale myślałam, że to katar sienny i że po prostu ostry stan zapalny, taki jak mi się robi na dłoniach co jakiś cza, czyli z pęcherzykami - 2 tygodnie się z ch...stwem męczyłam, bo leczylam to sterydem w spreju (gratsy za dodatkowe pogorszenie odporności), ech.... a koszmarne to było, potworny świąd, krwotoki z nosa, brrr.....
A teraz boli i mam takie mokre strupy.... brrr.
mam dość opryszczek!!
kupiłam compeed, ciekawe, czy się u mnie spisze...
aż mam dół... 3 france na raz...
rholna, chcialam powiedziec, ze wykrakalas moja opryszczke. tez mam w nosie. boli... mam to czyms smarowac?? nigdy takiej nie maialam.
Ja po prostu brałam Herpex na patyczek douszny i tym maziałam w nosie, no i żeby zasuszyć żeby się szybciej goiło to pomógł Nosaller - taki proszek do nosa, w sumie stosowany przy alergii by default, ale tu też sie przydał.
Dzieki rholna, do apteki dam rade sie zawlec dopiero jutro. Moze mi nos do tego czasu nie odpadnie
Hmm no ja mam 20 lat prawie i pierwszy raz miałam opryszczkę
statystycznie mówi się że 80% ludności posiada w sobie wirus opryszczki, z prostej przyczyny. łatwo jest się nią zarazić (przez kontakt z osobą u której są już widoczne zmiany skórne). dlatego niby uznaje się ze do 2 roku życia łatwo jest spotkać kogoś kto ma opryszczkę na ustach.
chyb jakieś proroctwo na tym forum ma miejsce... u mnie też zaczyna jakieś dziadostwo wyłazić:(
Poradźcie proszę.
od 2 dni mam dziwnie napiętą połowę górnej wargi. Czasem swędziała, czasem mrowiła, jest też lekko zaczerwieniona. Póki co nic mi na niej nie wyszło.
opryszczki nie miałam w życiu. Póki co smaruje to Hascovirem i pastą do zębów
z tym że ta warga jest lekko napuchnięta to normalne przy opryszczce ? albo chociaż prawdopodobne?
ostatnimi czasy miałam liszaja wokół ust i smarowałam maściami sterydowymi, może to mi osłabiło te okolice, że coś się przyplątało?
mam nadzieję, że jutro nie obudzę się z ustami, jakbym przyssała się do witryny w cukierni
ja niestety mam opryszczkę wyskakuje mi bardzo często... teraz akurat mam w nosie mi przy opryszczce też puchnie lekko warga ale tylko w tym miejscu gdzie się pojawi, występuje mi swędzenie i zaczerwienienie a po 2-3 godzinach mam już opryszczkę.. raz miałam taką przenośna opryszczkę, że gdzie nie dotknęłam się rękoma to mi wyskakiwała nowa... byłam u lekarza z tym miałam jakieś tam antybiotyki na to... teraz używam Hascoviru póki co pomaga... a Tobie jeżeli to nie przejdzie to radzę iść do lekarza rodzinnego on na pewno coś poradzi Ci na to, bo to nie koniecznie musi być opryszczka a może to być np. jakaś infekcja z powietrza lub coś w tym stylu. Lekarzem nie jestem więc dużo Ci pomóc nie mogę.
Ja bym obstawiała opryszczkę. Jeśli zaraz po tym jak poczułaś pierwsze objawy zaczęłaś smarować to możliwe, że nic nie wyskoczy. Ja tak mam jak dostatecznie szybko zareaguje, a częstotliwość moich opryszczek jest przerażająca.
No i od siebie polecam plastry, nic mi tak nie pomaga, wszystko ładnie się goi no i są strasznie wygodne
u mnie nie miało to różnicy latem wyskakiwała po opalaniu na słońcu zimą po solarium lub jak byłam przeziębiona więc generalnie cały rok miałam pod górkę
też nie wierzę w maści i plasterki bo to tylko strata kasy i cierpliwości sama podleczyłam się lekami przeciwwirusowymi dlatego najważniejsze to iść z opryszczką do lekarza!!!!
Moim zdaniem z opryszczką powinno iść się do lekarza, jak się zrobiła taka przenośna, gdy bardzo długo nie znika lub gdy wyskoczy w nietypowym miejscu. Jeżeli ktoś już ma opryszczkę to wystarczy zajść do apteki po hascovir lub zapytać o coś innego na opryszczkę w aptece farmaceutki doradzą i tyle, nie trzeba specjalnie lecieć z tym do lekarza. Takie moje zdanie ale każdy może mieć na ten temat swoje zdanie
oczywistym jest że opryszczki do końca się nie wyleczyć ale tak jak w moim przypadku (bardzo częstych opryszczek) nie warto łazic z plasterkami na utach przez połowę dni w miesiącu tylko przejść się do lekarza nie każdy na szczęście ma taką mocną opryszczkę ale dla tych którzy stracili nadzieję na poprawę jest to jakieś wyjście poza tym nie uważam że opryszczka to jedynie problem kosmetyczny...
Vittel, ja ma bardzo często oprychę i to usta mi się zarażają, tak, że mam nawet 3 na raz... byłam u wielu lekarzu i wszyscy są zdAnia, jedna 2 terapie lekami, ale nie więcej... bo to po prostu nie ma sensu... szkoda organizmu.
oczywiście masz rację ja również uważam że nie ma co męczyć organizmu lekami cały czas u mnie póki co odpukać kuracja pomogła i nie faszeruje się bynajmniej lekami cały czas dlatego uważam że warto spróbować
zobaczymy co będzie latem jak zacznę się opalać
ja uważam że lekarze czasami moga popełnić błąd i na początku kuracji lekami przeciwwirusowymi właśnie np. Heviranem stosują zbyt duże dawki, w takiej sytuacji późniejsze leczenie zapobiegawcze nie daje juz efektów.
Generalnie osoby które leczyły się Heviranem przez ile i w jakich dawkach przyjmowały ten lek?
ja brałam 4(-5??) miesiące, dawka 2 razy dziennie Heviran 200
przez ten czas nie miałam oprychy, ale jakiś czas po odstawieniu i tak wylazła...
tutaj http://www.bezopryszczki.pl/wargowa_metody wyczytałam że "Częste nawroty opryszczki: leczenie profilaktyczne (supresyjne) - polega ono na podawaniu acyklowiru doustnie w dawce 2 x po 400 mg na dobę przez wiele miesięcy. Leczenie taki hamuje wysiewy zmian klinicznych lub znacznie zmniejsza ich częstotliwość."
więc może za krótki brałaś?
myślę że dokładną dawkę ustala lekarz w końcu to lek na receptę i w odpowiednich dawkach więc można to dobrać pod konkretny przypadek najważniejsze żeby działało
nowa wysypka na rękach... diagnoza: rumień wielopostaciowy, przyczyna: wirus opryszczki, efekt: mój dół...
magdusia współczuję i co teraz do lekarza??
u lekarza to już byłam... sama sobie przecież nie wymyśliłam diagnozy...
a to przepraszam i co ci na tą opryszczkę dał? maść czy tabletki?
współczuję... ja słyszałam że opryszczka może przenieść się na palce dłoni czy np. na uszy. musisz teraz napewno uważać aby nie przenieść sobie tego paskudztwa na inne części ciała.
magdusia leczysz to jakoś?
Ale kur... to nie jest opryszczka... dżizyssssssss...
hmm no jest to rumień tak jak napisałaś ale pojawił się przez opryszczkę więc jego przyczyną jest wirus HSV w takim przypadku lekarz zalecił ci leczenie objawu czy przyczyny?? a może powiedział że samo zniknie??
Vittel, słabo u Ciebie z czytaniem ze zrozumieniem...
leczę się heviranem, Claritine i oczywiście, jak zawsze w moim przypadku sterydami...
Ja właśnie walczę, żeby opryszczka mi nie wylazła. Zależy mi na tym, żeby wyglądać dobrze Cos mnie swędzi, piecze, więc namiętnie smaruję Vratizolinem. Zobaczymy jutro, jakie będą efekty.
i jak twoja opryszczka maść pomogła?
Pomogła! Tylko radośnie zignorowałam dawkowanie i smarowałam co chwilę. Jeszcze teraz profilaktycznie nałożyłam, gdy już wróciłam do domu.
no łądnie najważniejsze że pomogła a prawda jest taka że te maści ciągle się rozmazują i ścierają z buzi więc trzeba je ciągle nakładać...nie nienawidzę tej całej papraniny
W ogóle nie rozumiem, dlaczego na opakowaniu sugerują, żeby nakładać 3 razy dziennie. Jeszcze nigdy mi nie pomogło takie nakładanie.
bo może oni myślą że po nałożeniu tej maści nie ruszamy się nie oddychamy i nie mówimy a juz na pewno nie jemy
no ale cóż dlatego ja nie lubię maści i używam ich tylko w ostateczności z resztą po kuracji tabletkami mam póki co spokój z opryszczką dlatego polecam.
kurcze a ja co jedna wyleczę wychodzi kolejna :/
chyba się przejdę do lekarza po jakieś faktycznie mocniejsze środki bo szalu dostane :/
Cala ja mam taką samą sytuacje jak Ty... wyleczę jedna opryche wyskakuje nowa ;/ już szału dostaję bo jak nie na ustach to pod nosem wiecznie gdzieś się robi ;( teraz się meczę z opryszczką pod nosem a żeby tego było mało to katar mam wrr tragedia ;/
smarujcie Carmexem, no
smaruję hascovirem ale chyba już przestaje działać
no ja tez dokładnie tym samym smaruje
ale wystarczy żebym przy kompie siedziała 20 min bez skarpet i już... :/
a ze słonka ostatnio tak się cieszyłam - zanim doszłam do domu miałam już piękną bańkę na ustach
Cala, to faktycznie wybierz się do lekarza po jakieś tabletki. Nie ma sensu się tak męczyć, szczególnie że każda opryszczka to wrota dla innych drobnoustrojów, bo przecież przerwa w powłoce skórnej.
dokładnie tak samo myślę a lepiej dmuchać na zimne niż się nabawić czegoś gorszego
dziewczyny mają rację przy takiej nawrotowej opryszczce koniecznie do lekarza który powinien dać acyklowir w tabletkach co do Carmexu to też używam świetny balsam do ust ale na pewno nie smaruję nim opryszczki!!!
czytałam że ten acyklowir to najlepsza substancja w walce z wirusem. fakt że wirusa nie pozbędziemy się raz na zawsze ale jest cień nadziei że można go unieszkodliwić
ktoś z Was przyjmował go zapobiegawczo?
ja mam teraz kurację acyklowirem dokładnie Heviranem i póki co jestem zadowolona bo opryszczka nie wyskoczyła ani razu z tego co wiem te profilaktyczne kuracje są dość dobre i dają długie efekty ale jak wiadomo każdy z nas jest inny więc pewnie są i takie osoby którym niewiele dała ta kuracja ale zawsze warto spróbować
Długo już przyjmujesz Heviran? i czy długo jeszcze będziesz?
przyjmuje 3 miesiąc i jestem póki co bardzo zadowolona zobaczymy co będzie jak odstawię lek niedługo idę do dermatologa i zobaczymy co powie
właśnie to aj powinnam się do dermatologa z tym wybrać czy do lekarza pierwszego kontaktu?
z opryszczką możesz przejść się i do lekarza I kontaktu i tak samo do dermatologa. z własnych doświadczeń wiem, ze dermatolodzy podchodzą bardziej poważnie do tematu natomiast lekarz w przychodni sam mi powiedział żebym nie przesadzała kupiła maść albo pastę do zębów
słyszałam, że heviran bardzo obciąża organizm, szczególnie nerki. nie wiem, czy zdecydowałabym się w takim przypadku go brać...
Passion, coś za coś. Sama pewnie doskonale wiesz, że opryszczka potrafi boleć tak, że trudno cokolwiek zjeść. A dodatkowo, jak pisałam we wcześniejszym poście, to wrota dla innych zakażeń. Jeśli byłaby bardzo często, prawie non stop, to nie wahałabym się. Natomiast wiadomo, że w sytuacji, gdy wyskoczy raz na parę miesięcy jedna, to nikt przy zdrowych zmysłach nie weźmie heviranu
ja mam 30go wizytę u dermatologa w tej sprawie i ponieważ mam ten problem nawet 2-3 razy w miesiącu czasem częściej a 1 raz to obowiązkowo
nie będę się zastanawiać
mam już dość
od najmłodszych lat chodzenia z "czymś" na ustach i wyglądanie jak potworek :/
czy opryszcze wywoluje zawsze te sam wirus? bo z tego co czytam, to moja przechodzi mocno bezbolesnie i szybko, zastanawiam sie od czego to zalezy...?
ja mam zawsze wywalone czerwone bąble, piecze, boli, ściąga usta, babrze się potem długo goi, strupki, mam już nawet bliznę na ustach :/
długość występowania opryszczki w dużej mierze zależy od twojej odporności widocznie twój organizm jest na tyle silny żeby zwalczać szybko opryche tylko pozazdrościć
co do Heviranu to zgadzam się z Aleksandra coś za coś jak opryszczka jest okazjonalna to rzeczywiście nie ma sensu ale gdy jest często lub gdy masz małe dzieci w domu to warto się zastanowić
Ludzie ile może trwać leczenie tej wrednej opryszczki? Znów mnie swędzi... A moze to nie opryszczka?
Hanca jesteś pewna, że to opryszczka? Są jakieś widoczne objawy?
Hanca, jak zaczyna swędzieć to od razu posmaruj jakąś maścią np herpexem, to może w ogóle nie wyjdzie.
Mam opryszczkę narządów płciowych podobno, okresowo swędzi, a widać tylko zaczerwienienie. Żadnych pęcherzyków.
Hanca, kurde, ale ja Ci współczuję... kur... powiedz, bierzesz heviran?? kurde i to jest dla mnie uzasadnione branie tego świństwa... czym Cię leczą??
Nie jestem leczona w żaden sposób, gin powiedział, że samo minie po pół roku...
Tylko, ze pół roku to sporo, bo ja tak naprawdę nie wiem skąd to mam i jak długo, wcześniejsze objawy to mogło być jednak z tych bakterii (bo objawy mam juz od sierpnia 2008 roku i nie wiem kiedy były one grzybiczne, kiedy bakteryjne a kiedy zaczęła się opryszczka).
Zastanawiam sie czy się nie wybrać do dermatologa, tylko mam jednak pewne opory...
No i podejrzewam, że muszę mieć opryszczkę typu 1 tylko w takim miejscu, nie miałam się gdzie zarazić, w publiczną toaletę nie wierzę. Chyba że to nie opryszczka.
Hanca ja bym nie wierzyła za bardzo w tę diagnozę. ani tym bardziej w to, że minie samo po pół roku. Przy opryszczce narządów płciowych wskazane jest zastosowanie środków przeciw wirusowi jak najwcześniej po pojawieniu się objawów. Wtedy można go utaić na dość długi czas. a tym bardziej, jeżeli to wirus typu I. wtedy może na wiele lat się utaić.
To do jakiego lekarza mam pójść? Dermatolog-wenerolog? Ja juz to ze 2 miesiace mam napewno i dzis np. z rana znów swędziało strasznie.
albo jeszcze jeden gin, albo tak jak napisałaś. U mnie objawy trwały jakieś dziesięć dni i po tym był spokój na jakiś miesiąc. może to jakieś uczulenie?
Nie wiem za bardzo na co, ale masz racje spróbuję zmienić płyn. Ale uczulenie tak dziwnie tylko w jadnym miejscu? No i problem w tym, ze niedawno zmieniłam gina na dosyc dobrego specjalistę, nie wiem czy opryszczka taka rzadka jest czy on jakoś nie w temacie. Dlatego juz mi przyszło do głowy by się jednak do dermatologa wybrać.
jeżeli bardzo swędzi to polecam vratizolin na zmienione miejsca. i wybierz się do dermatologa, albo jeszcze raz do swojego gina. mnie zastanowiło tylko to, że po pół roku minie samo, co nijak (moim zdaniem) nie ma się do opryszczki.
Kurde, w takim razie co, to nie opryszczka? Nie wiem czy isc do swojego gina, bo na wizyte musze czekać 3 tyg. i kosztować mnie to będzie 80 złotych, a dermatolog-wenerolog w przychodni za darmo...
dermatolog-wenerolog na pewno nie zaszkodzi tym bardziej że może ci zrobić badanie czy to na pewno ten wirus a nie oceni tylko "na oko"
magdusia bardzo fajna strona tą co poleciłaś dobrze że jest coraz więcej tego w sieci
Hanca, tylko jakiegoś dobrego dermatologa wybierz, bo kurde, ja wiem, że niektórzy(zwłaszcza ci "darmowi"...) to nawet nie oglądają zmian na odsłoniętych częściach ciała... a jeśli chodzi o taką intymną sprawę, to warto, żeby to była jakaś fachowa osoba... ale w ogóle dziwne, że nic Ci Twój gin nie przepisał... nawet jeśli stwierdził opryche...
No dziwne. Własnie boję się trochę dermatologa, bo jak byłam ostatnio tradzik na plecach ogladała zza biurka, a z takiej odległości to nie bardzo można stwierdzić jakiego rodzaju to zmiany. Ale płacic znów za prywatna wizytę po prostu nie mam kasy.
wiadomo, ale może jakiś lekarz z polecenia...
Hanca z tego co ja wiem i co czytałam to opryszczka genitalna może byc czasem wywołana wirusem odpowiedzialnym za opryszczkę wargową.. więc nie tylko miejska toaleta ale również nasza higiena może przyczynić się do pojawienia się tego paskudztwa.
współczuje ale wiedz, ze opryszczkę można skutecznie leczyć, ostatnio czytałam że wynaleźli maść na opryszczkę narządów rodnych, choć napewno leki z acyklowirem będą skuteczniejsze.
wg mnie opryszczka genitalna to schorzenie dla ginekologa.. ale dobrego ginekologa.
co do wykwitów.. u mnie opryszczka zawsze jest mega, mega duża. a kiedyś, latem miałam opryszczkowe zapalenie jamy ustnej (wargi, podniebienie, gardło, przełyk).. to był koszmar.
Rozmawiałam dzis z moim ginem przez telefon. Nadal jest zdania, że taką opryszczkę można leczyć kilka tygodni ale też kilka miesiecy. Organizm sam sobie musi z tym poradzić. Można jedynie leczyć objawowo, więc mam przyjść po kolejną tubkę Pimafucortu.
ja sądziłam że opryszczke wargową najskuteczniej leczy się acyklowirem, np. heviranem. o pimafucorcie nic nie słyszałam.
a jeśli chodzi o czas leczenia opryszczki genitalnej, też mam przeczucie że leczenie jest dłuższe niż opryszczki wargowej...
jeżeli chodzi o leczenie opryszczki genitalnej, to wszystko zależy od tego, jaki typ wirusa ją wywołuje. HSV2 jest trudniejszy do wyleczenia i przy nim nawroty mogą być bardzo częste. przy HSV1 czasem jest tak, że gdy podczas rzutu choroby zastosuje się odpowiednio szybko leki w odpowiedniej dawce, to wirus może utaić się na bardzo długi czas. nawet może nigdy więcej się nie ujawnić.
Dzis idę do apteki po coś na opryszczkę, ale wiecie nie jestm przekonana, że to w ogóle jest opryszczka.
Dzis w nocy znów potwornie mnie swędziało, 1 raz od dwóch miesiecy, odkąd ja mam. Oglądowo nadal tylko czerwone liszaje. Sama nie wiem. Czemu to tak swędzi?
jak swędzi to napewno nie jest to nic błahego.
a co chcesz kupić w aptece na opryszczkę? myślę że wszystkie te leki ogólnie stosowane nie pomogą w walce z opryszczką genitalną. tu trzeba działać silniej.
Gin zostawił mi recepte na Triderm, na razie pomaga, w poniedziałek mam umówioną wizytę u dermatologa.
to koniecznie napisz co powiedział dermatolog jak nie jesteś pewna co to jest to nie ma co kupować leków w ciemno
Kurde jutro wizyta u dermatologa, a po Tridermie wszystko mi zniknęło w ciągu 2 dni
dobrze, że zniknęło ale wizyty napewno nie odkładaj. wszak to może być tylko utajenie choroby.., często tak jest w opryszczce..
Na razie nie była, bo nic a nic nie widać. Pójde jeśli mi to powróci. Moim zdaniem to nie opryszczka - ona napewno nie znika bez śladu w ciagu 1 doby.
no to rzeczywiście trochę dziwne, ale jesli się powtórzy warto się skonsultować z lekarzem
Napewno tak zrobię.
Długooo była cisza u mnie i jaki widać za długo Wstaję rano, coś mnie na wardze swędzi, patrzę bombel się robi, extra...
ja byłam dziś u dermatologa
dostałam receptę na Heviran na miesiąc
to chyba trochę krótko
bo sama mi mówiła, że to kilka miesięcy się bierze
ja słyszałam że Heviran przyjmuje się od 6 miesięcy do nawet roku. na bezopryszczki.pl o tym czytałam. szczerze może lekarz dał tylko na obecny wykwit, aby szybko się wygoił?
chadalusia współczuję naprawdę.. co stosujesz?
Cala może potem przedłuży ci receptę a kiedy masz u neij kolejną wizytę?
no właśnie niema szans żeby się zarejestrować na za miesiąc dopiero po połowie czerwca są wolne terminy a i tak każą w maju po 20 dzwonić z rejestracją :/
a ja... mam na górnej wardze opryszczkę załamać się idzie. widać jak człowiek o czymś myśli to autosugestia działa.. nie mam nic w domu, żadnej maści... ale mam Heviran tylko nie wiem ile go łyknąć, bo ona jest na szczęście malutka.
wiecie ja ostatnio poczułam "TO" kłucie i mówię jessssssssssssu, posmarowałam mega grubą warstwą tormentiolu na noc i oprycha NIE!!! wylazła!! jakaż byłam szczęśliwa:) podobno cynk hamuje rozwój tego świństwa...
ja oczywiście dostałam opryszczkę zanim zdążyłam wykupić lek z apteki
ale po 2 dniach zeszło idealnie a biorę 2 tabletki dziennie
dwie tabletki Heviranu na dzień. a często pojawia się u Ciebie opryszczka? często kurujesz się Heviranem?
wiem że tormentiol to ma w składzie kwas borny czy jakoś tak, jego nie stosowałam nigdy.
magdusia ja polecam cynk na opryszczke. Tylko trzeba przyjmować regularnie. Wpadłam na to, jak przeszukiwałam stronki o opryszczce. Podobno też czekolada i żelatyna w dużych ilościach powodują namnażanie się wirusa. Słyszała któraś z Was coś o tym?
oj dziewczyny to współczuję opryszczki mam nadzieję że szybko wam zejdzie tak jak pisała Cala zazdroszcze 2 dni i po bólu
penelopsis kupiłaś coś w końcu na opryszczkę czy tylko heviran łyknęłaś? a może plasterki??
ja lubię te plasterki, szybko mi przechodzi i w ogóle chyba coś mają w sobie, bo mi się już (tfu tfu odpukać) opryszczka nie pojawiła dawnoooo )))
Ja raczej nie mam, Bogu dzięki, problemów z opryszczką, ze 2-3 razy w życiu to świństwo miałam... Ale teraz zrobiły mi się takie 'boloki' w kącikach ust :/ I nie wiem jak to coś usunąć.
anek, w sensie, że zajady Ci się porobiły? Brak witaminy B2..
Mój też często ma opryszczkę, jedyny plus tego wszystkiego jest taki, że bardzo szybko się goi.
mi normalnie goi się około 1,5 tydz
na lekach 3 dni i było prawie oki (brak bombli i ściągniętych ust)
u mnie dziś już końcówka. wyskoczyła mi w czwartek rano a już w niedzielę była.. zasuszona. widać Heviran działa cuda nie tylko u mnie.
Moja wcześniejsza opryszczka zniknęła po 2 dniach po Herpexie, a wczoraj znów mi jakieś gówno wyskoczyło w kąciku ust
ja biorę drugi listek heviranu i pomimo tego ze wczoraj zmarzłam i podejrzewałam że jak znam siebie to coś wyskoczy
niema nic
cudnie
chadalusia, to nie za wesoła.. widzę że opryszczki sie Ciebie trzymają... jak to jest jedni mają ją ciągle a inni raz na "ruski" rok..
widzieliście ostatnio w DDTVN było o opryszczce. znalazłam ten pfragment programu w neciku więc Wam podsyłam. warto obejrzeć.
http://www.youtube.com/user/oreasnoopy
Plasterki compeed mi bardzo pomagają.
u mnie się nie sprawdziły... odchodziło ze strupkiem i przy okazji rozniosłam sobie opryszczke w inne miejsce..
w tym programie ten lekarz polecał tabletki przeciwwirusowe.
nie wiem czy taki temat już gdzieś jest, ale ja jestem zdania, że z wakacjami dojdzie spory odsetek ludzi zarażonych wirusem opryszczki genitalnej.
Właśnie walczę z opryszczką. Dzisiaj wyskoczyła. Mam nadzieję, że dość szybko się jej pozbędę Martwi mnie to, że nie zadziałała metoda smarowania Vratizolinem, żeby powstrzymać jej pojawienie się. Czyżbym się uodporniła? Nic to, poczekamy do jutra.
też sądzę, że mogłaś się uodpornić na vratizolin? a co on ma w składzie. z tego co ostatnio szukałam to nie jest to najskuteczniejszy lek. zawiera coś innego niż acyklowir a ponoć tylko on działa uprzedzająco na HSV.
Kurcze też wczoraj mi się opryszczka wykluła...
powiedzcie mi, czy takie małe dziadostwo, które sie robi tylko w kąciku ust, to tez opryszczka?
moja babcia nazywa to "zajady".
Guzik, dziewczyny w tym temacie już pisały gdzieś o zajadach
Z reguły w kąciku ust są zajady. Gdy mi się pojawia tam 'coś', to czasem się zastanawiam czy to opryszczka czy zajad
http://www.antyforum.pl/v...p?p=65065#65065
aha, uff :]
ja ten temat rzadko czytam, nigdy nie mialam opryszczki, ale raz na pare lat mi sie zajad trafi i sie wystraszylam, ze jednak noszę tego wirusa po dyskusji z poprzedniej strony
dziękuję.
ech zajad to zajad a opryszczka to zupełnie innna bajka. Zajad to raczej bolący strupek, nadżerka lub pęknięcie naskórka w kąciku ust, który należy zniwelowac odpowiaenią dawką witamin+punktowe natłuszczanie. Natomiast opryszczka to dopiero horror. Nawet bym jednego do drugiego nie porównywała.
Ha! Mój ulubiony temat.
Kiedy byłam w zerówce, i na moich wargach pojawiały się bolące bąble i "zajady" zwane kącikami, lekarz zdiagnozował u mnie wirusa opryszczki.
Przy każdym osłabieniu, zdenerwowaniu, ów pieczące potworki atakują moje usta doprowadzając do tego, że czasem wyglądam jak... kalafior ;/
Moja kochana Babcia miala na zajady fantastyczny sposób. Zawsze działał, bo zajadki nie pękały i szło nawet ziewać
Może wydawać on się wstrętny i niehigieniczny ale dla odważnych polecam:
Jak wiadomo, niektóre Panie posiadają w kuchni, w swoich zlewozmywakach różnego rodzaju szmatki, gąbeczki i pieluszki.
Moja Babunia robiła tak: pieluchą zmywała naczynia, po upływie czasu pielucha zmieniała się w szarą, śmierdzącą brudną szmatę. Ale właśnie tą szmatką kilka razy dziennie wycierała mi kąciki ust
Dodam jeszcze, że cały czas szmato-pielucha była używana do rzeczy dla niej przeznaczonej - zmywania garów.
Pomagać? Pomogło
ja w przeciągu ostatnich 2 tygodni mam już 3 opryszczkę już nie mam siły z nią walczyć, smaruje maściami bo smaruje ale i tak wiem że jak jedna zejdzie to za chwile będzie następna więc poddaję się
zajad powstaje raczej na skutek małej ilości witaminy B w organizmie. i często z brudu a opryszczka to wynik wirusa HSV 1 lub 2. Opryszczka jak raz się u nas pojawi to do końca życia nas nie opuści. sporo o opryszczce ostatnio mówili na tvp sami zobaczcie:
http://www.youtube.com/watch?v=ib9a_3CFe8w
łoo rany.... brudna szmata na opryszczkę???
Penelopsis, co się dziwisz? Nasze babcie jakoś musiały sobie dawać radę za czasów wojny , nie?
Zdeczka hardcorowe. Ale hardcorowe dla mnie również jest smarowanie tego pastą do zębów... Chociaż łatwo mi mówic, bo, tfu tfu, nie mam opryszczki. Czy to prawda, że jak już się raz ją ma, to ma zawsze i może wyskoczyć w najmniej odpowiednim momencie?
to całkowita prawda... niestety jak raz zarazimy się wirusem HSV i będziemy mieć opryszczkę na ustach to ona może się pojawić kiedyś i zawsze jest to w najmniej odpowiednimk momencie.. ja tak mam.. uwierzcie.
a konsekwencje opryszczki mogą być czasem opłakane..
ja o brudnej szmacie to też tylko w kontekście zajadów słyszałam. natomiast co do opryszczki to ja wierze w zbawienne działanie cynku
roisin ja często mam i całuję się z chłopakiem (jak się zapomnimy) i on w życiu nie miał jeszcze mimo to żadnych takich rewelacji....sama nie wiem jak to jest......
Rosemary heh mi wywala zawsze jak jestem w złej formie psychicznej, problemy, stresy itd - odrazu spada mi odporność (chyba) i "zimno" gotowe.....
linka656 masz super odpornego chłopaka na wirusa opryszczki super
ja musiałam kiedyś łykać heviran przez jakiś czas, bo właśnie zarazilam się od chłopaka i walczyłam z nią kilka lat. Przy każdym osłabieniu, przeziębieniu dawala ona o sobie znaki. Strasznie uciążliwa sytuacja Ale na szczęście wybrałam się do lekarza, który zalecił mi kuracje i opryszczka zniknęła mam nadzieje, że na zawsze.
a ja znowu mam na pół górnej wargi, jak można to dobrze wyleczyć? teraz sesja, stres i chyba dlatego mi wyskoczyło
Zaczęłam się zastanawiać. Może chłopak linki jest zarażony wirusem opryszczki, ale po prostu jego organizm ma jakąś cechę, która nie pozwala się wirusowi uaktywniać?
Wirusa opryszczki mamy prawie wszycy. Wszystko kwestii spadku odporności, choroby, stresu a nawet niekiedy podczas opalania się. Kwestia aktywacji "uśpionego" wirusa
ja juz pisałam, ze nigdy nie mialam tego dziadostwa, a nie raz mialam jakis kontakt z osobami zarażonymi, w tym w młodszych latach z moim bratem.
który kwitł jakos przez rok, na ustach, uszach, w nosie - miał ok 5 lat.
i od tamtej pory cisza w całej rodzinie.
swoja droga zauwazyłam, ze to mimo wszystko bardziej kobieca przypadłosc...
poza moim bratem i kolega, któremu opryszczka wyskakuje w gardle (ała...),
to nie kojarzę żadnego faceta z tym.
za to babeczek mnostwo.
Ja opryszke mam po tacie. W domu mam tylko on i ja. I przeciez tez jest czesto tak ze np razem z siostra pijemy z jednej szklanki, albo całuję sie z M. i nigdy zadnemu nie wyskoczyła opryszczka. Widocznie nie jest przenoszona w ten sposób.
u mnie znów mam opryszczkę tylko ja i moja starsza siostra
rany ale Was dopadło...
to prawda że stres jest jednym z czynników wyzwalających opryszczkę. ja na szczęście nie mam jej po stresie a po opalaniu, czasem po infekcji.
ja mam zamiar wysłać swoją opryszczkę daleko na koniec świata
a ja Wam mówię, dziewczyny- łykajcie cynk
u mnie cynk jednak nie działa, najbardziej chyba Heviran.
Penelopsis ja łykam cynk od pięciu miesięcy chyba.. non stop. i nie wiem czy to jego działanie, czy co- jak na razie cicho sza.. a niestety mam "gorszą" opryszczkę.
to super że narazie cisza.. domyślam się jak cierpisz gdy wykwity się pojawiają...
możesz zdradzić jak do tej pory się leczyłaś? coraz więcej osób ma tą gorszą opryszczkę..
standardowo- heviran. ograniczyłam orzechy, czekoladę i żelatynę w diecie. zaczęłam łykać cynk i zwiększyłam aktywność. nic poza tym. przymierzam się do zrobienia testu- chcę wiedzieć z jakim typem wirusa mam do czynienia.
a ja Wam mówię- sparujcie usta balsamem do ust Tisane, od kiedy go używam zamiast pomadek nawilżających (czyli już jakieś 5 lat) nic mi nie wyskoczyło. A wcześniej potrafiłam mieć takie cuda niewidy na ustach (a raz nawet na brodzie!), że to się w głowie nie mieści. Faktem jest, że w tym momencie mój organizm jest od balsamu uzależniony, bo gdy tylko nie ma go dłużej w pobliżu to zaraz czuję niepokojące pieczenie. ale co tam- ważne, że już żadne świństwo mnie nie łapie
Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że nie miałyście przyjemności walki z potwornie upierdliwą opryszczka. Mi zawsze wyskakiwało taka olbrzymie, paprząca się oprycha przynajmniej raz na dwa miesiące, że w moim przypadku raczej żadne pomadki, maści i kremy nie pomagały tak jak wam. Ja musialam sie zdecydowac na leczenie farmakologiczne tak mnie wirus opentał.
no właśnie niekoniecznie. czasem wirus HSV1 ją powoduje. wtedy objawy są mniej nasilone, ale i nawroty są rzadsze.
Hmmm, mój brat ma opryszczkę, wywala go przy jakiejkolwiek nagłej zmianie temperatury, przy osłabieniu, przeziębieniu.. w utrzymaniu odporności pomaga mu zażywanie tranu i witamin - mówił, że raz, jak łykał je regularnie, to nie miał opryszczki przez jakieś 8 miesięcy..
to prawda że opryszczka wargowa może przenieść się na narządy rodne ale ja rozumiem to w ten sposób że wtedy jest to już hsv2. ale może się mylę.
wiem że surowica opryszczki jest bardzo groźna i może się przenieść w wiele miejsc...
nie, to w dalszym ciągu jest HSV1. wywołuje on ok 40% zakażeń. to, gdzie się umiejscowi, nie wpływa na typ wirusa. po prostu HSV2 częściej atakuje narządy płciowe.