Ok na wstępie zaznaczę, że z tym moim problemem to ja i tak sie do gina udam, ale chciałabym się poradzić...
Otóż od paru dni obserwuję następujące objawy - lekkie pieczenie i świąd w okolicach wejścia do pochwy. Towarzyszy temu też lekki ból podczas stosunków.
Wydzielinę mam obfitą, podobną do śmietanki (bez grudek).
Tak sobie porównałam te moje objawy z tymi danymi :
" #kandydoza - odmiana grzybicy
# winowajca - grzyby drożdżakopodobne (głównie Candida albicans)
# wydzielina - obfita, serowata, o słodkawym zapachu podobnym do fermentujących drożdży lub chleba, nieraz ropna
# inne objawy - pieczenie, świąd, obrzęk i zaczerwienienie błony śluzowej
# leczenie - leki przeciwgrzybicze, np. klotrimazol, nystatyna, mikonazol, terkonazol; odbudowanie właściwej flory bakteryjnej pochwy ułatwi stosowanie po kuracji globulek dopochwowych Lactovaginal, które zawierają bakterie kwasu mlekowego (jedna globulka wieczorem przez 10 dni) "
(źródło : http://samozdrowie.interi...ews?inf=481115)
Ale to w sumie oceni gin...
Chciałam spytać natomiast czy mogę sobie do czasu wizyty jakoś ulzyć?
Czy np. mogę się smarować Clotrimazolem?
No i czy mozna ?
I czy mój Długi tez będzie musiał się podleczyć na wszelki wypadek?
Jeśli to rzeczywiście grzybica, to Twój połówek też dostanie coś, np. tabletki. Ale to gin wypisze, a jak nie wypisze, to trzeba mu przypomnieć
twoj chlopak na pewno bedzie sie musial tez poddac leczeniu-to wiem na pewno.
ide w poniedziałek najprawdopodobniej
tylko myślałam, że ta maść mi trochę "ulży" do czasu wizyty
Uwazam ze smarowanie sie clotrimazolem w takim przypadku nie przyniesie zadnych negatywnych skutkow, jedynie moze przejsciowo pomóc do czasu wizyty u ginekologa takze ze spokojem mozesz smarowac jesli posiadasz
Smarować! Jest ogromna szansa, ze doraźnie pomoże i złagodzi nieprzyjemne objawy. Zresztą pytałam się kiedyś lekarza i powiedział mi, że jak najbardziej można sobie ta maścią pomagać. Nawet swego czasu dał mi receptę na tabletki dopochwowe Clotrimazolum "tak na wszelki wypadek".
Myślę że powinnaś sobie trochę "ulżyć" za pomocą tej maści
Dzieki śliczne z odpowiedzi
Zaraz wypaćkam siebie i Długiego
A właśnie propo samego smarowania - wyczytałam w ulotce, żeby nie stosowac dopochwowo.
A jak posmaruje samo wejście to nie dostanie się nic do środka?
Dobre też są gałki z propolisem co do sexu to bym się wstrzymała aż do wylecznia, ale jak już po ptokach to niech mąż się smaruje clotrimazolem ty też możesz, maść nie dostanie się głęboko do pochwy przecież, jak już to tylko koło wejścia, więc luz
ojoj sorki za tego chlopaka
Didoczek - niezamaco
Na wizytę ide najprawdopodobniej jednak we wtorek, więc do tego czasu się popaćkam
Jeszcze raz dzięki za rady :*
[ Dodano: Nie 10 Gru, 2006 19:02 ]
to jest bardzo dobra wiadmość Paulino
Z tego co wiem to żeby cytologia dała w miare wiarygodny wynik najpierw trzeba usunąc stan zapalny jaki masz....
I myśłe ze potem cytologie tak dla świetego spokoju powinnaś sobie zrobic .:)
Czyli nie ma sensu robić teraz cytologii tylko po leczeniu?
Sie zrobi - dzięki
jako, że narazie jeszcze u gina nie byłam - mam nadzieje, że dostane się w tym tygodniu... - poczyniłam kroki coby sobie jakoś pomoć
biorę LaciBios Femina i smaruję się Clotrimazolem
powiem Wam, że chyba cosik pomaga - już nie swędzi/piecze, wydzielina też taka jakby normalniejsza
ale i tak poleze do gina, jak tylko uda mi się wcisnąc
destiny - z jakiej firmy te tabletki kupic, żeby bylo 6 tabletek?
ja mam zaprzyjaźnioengo aptakarza, więc w razie czego poproszę go żeby mi sprzedał a ja doniose recepte później no chyba, że recepta nie bedzie wogole potrzebna
Fluconazole (Polfarmex S.A.) tabletki 100mg, 7 tabl. w fiolce
Fluconazole (Polfarmex S.A.) tabletki 100mg, 7 tabl. w blistrze
Fluconazole (Polfarmex S.A.) tabletki 100mg, 7 tabl. w fiolce
Fluconazole (Polfarmex S.A.) tabletki 50mg, 14 tabl. w blistrach
Fluconazole (Polfarmex S.A.) tabletki 50mg, 14 tabl. w fiolce
ja osobiscie mialam 3 tabletkowe opakowanie w blistrze z Polfarmexu
dawkowanie jest na ulotce
dzieki sliczne
powiedzcie czy to możliwe, żebym sama, tymi sposobami które opisałam wyżej, się podleczyła (nie zaryzykuję stwierdzenia "wyleczyła )?
Moim zdaniem podleczenie jest możliwe. A jeśli to nie grzybica tylko coś mniej upierdliwego to moim zdaniem i wyleczyć się można.
Byle nie przeciągać tego w nieskończoność.
Raz tak miałam, że już już mi się coś tam działo a do lekarza zapisałam się już wcześniej i nie mogłam wizyty przyspieszyć. No i zanim dotarłam do lekarza to już udało mi się zwalczyć to cos, co mnei dopadło, ale może to np było uczulenie na proszek do prania albo coś w ten deseń. W każdym razie też swędziało i jakaś tam wydzielina była. Ale jak juz dotarłam do gina, powiedzmy po półtora tygodnia, to wsio było ok.
coś mi się wydaje, że u mnie będzie podobnie - chyba, ze paskudztwo się uśpiło i zamierza uderzyć ze zdwojoną siłą
do gina i tak pójdę chociażby na coroczną cytologię
jutro lece kupic
jaki koszt za 7 tabl. ?
[ Dodano: Wto 12 Gru, 2006 18:55 ]
Fluconazol jest na receptę.
Lactovaginal tylko złagodzi objawy, na pewno nie wyleczy, jeśli to grzybek.
justyce mi w niektorych aptekach sprzedaja bez
No w niektórych aptekach bez recepty potrafią sprzedać całkiem niezłe kwiatki, więc w ogóle mnie to nie dziwi, ale piszę tylko, że wg przepisów ten lek jest na receptę.
ale gdybym dostala Fluconazol bez recepty to sobie krzywdy nim nie zrobie?
jak z ew. dawkowaniem - Długas tez moze brac?
Aguu spokojnie to nie jest jakis bardzo silny lek:) oczywiscie przed uzyciem zapoznaj sie z ulotka. wiadomo, ze jest to lek na recepte, ale z drugiej strony ja mojego gina prosze zawsze o ten konkretny i mi wypisuje bez problemu.
facet tez moze brac, bo sa to leki doustne
A może zamiast się faszerować tabletkami to wyprosić w aptece tabletki dopochwowe Clotrimazol? Też fajnie działają, a prędzej je dostaniesz bez recepty niż fluconazole
ja clotrimazol tez bralam. infekcje stwierdzil gin w 2 dni przed okresem dlatego dostalam ta najwieksza dawke.. i przeszlo po jednej nocy
wysłałam Długiego do apteki (bo to w sumie On ma tam chody ) i okazało się, że dostaniemy Fluconazol bez recepty, a jak doniesiemy ją w późniejszym terminie to facet zwróci nam różnice w cenie (na receptę jest tańszy).
także co lepiej Fluconazol czy te docipne Clotrimazol?
a wogóle jutro idę do gina udało się wcisnąć
tylko objawy jakby ustały
Ja bym była za dowcipnymi tabletami, dawki sa takie ze przechodzi po jednej nocy a oszczędzasz żołądek i watróbkę i nawet nie musicie donosic recepty, bo clotrimazol jest tani (ok, 3,60)
No ja wolę doustnie, bo dowcipnie to zawsze jest babrania a babrania. Doustne łyknie się raz (czy tam dwa - tak miałam w przypadku innych tabletek, których nazwy już nie pamiętam) i problem z głowy. W końcu grzyba się nie ma co miesiąc, żeby martwić się o wątrobę. Bardziej mnie martwi pod względem wątroby taki paracetamol.
No po prostu swego czasu miałam co pół roku infekcje (przejszło po wymrażance, teraz mam tylko jak wracam z wakacji --> zmiana środowiska, wody, no i wiadomo, podczas wakacji, na polach namiotowych, łatwo się zarazić, jeśli korzysta się z "publicznych" toalet i pryszniców) i znalazłam w globulkach takie swoje wewnętrzne "pssieh", i wolę doustne.
ja się obawiałam nie tyle wizyty co jej wyniku, tj. diagnozy
Ok jestem po wizycie
Diagnoza - drożdżyca
Dostałam Fluconazol - dla siebie i dla Długiego; Clotrimazol - docipny; Gynoxin - 1 globulke
Zapewne conajmniej przez tydzień działania Gynoxinu trza zapomnieć
o ?
chyba ze w gumce, bo inaczej zarazisz go, on potem ciebie i tak w kolko.. zreszta facet nie musi czuc, w przeciwienstwie do kobiety, ze jest czyms zainfekowany...
to się "przemeczymy" na gumencjach
dawno nie było okazji pobrykać na PleasureMaxach
Mam problem w tym temacie. Po każdym stosunku jestem jakby obtarta. Wszystko wewnątrz i na zewnątrz mnie szczypie i boli, drugi stosunek jest niemożliwy.
Dziś kupiłam żel do USG, poslizg był prawidłowy. Ostatnio kochałam się 3 tyg. temu, stosunek nie był jakoś super długi (15 - 20 min). Co jest nie tak? Już naprawde nie wiem co o tym mysleć...
Moja gin mi powiedziała, że jak odczuwa sie ból podczas stosunku to albo to infekcja albo za słabe nawilżenie.
Skoro to drugie odpada to chyba trzeba sie liczyć z jakimś paskudztwem.
Na dolegliwości zewnetrzne mi pomógł Clotrimazol w maści, a na wewnętrzne specyfiki na recepte - także do lekarza trza.
Chociaż Gynoxin też potrafia sprzedac bez recepty.
Ale może na poaczątek Lactovaginal?
Aha zapomniałam napisac że w kwietniu byłam u gina - prywatnie z tymi dolegliwościami, stwierdził, że grzybicy nie ma ale jakas infekcja, dał mi 2 rodzaje globulek, Clotrimazol dla partnera, w sumie krótko był spokój. We wrześniu byłam u ginki państwowo powiedziała, że infekcji nie ma jako tako, tylko niewyraźna tarcza, dała mi jedna globulke Clotrimazolum i kazała myć Lactacydem (niby pH miałam trochę nie tak). Miałam przyjść na cytologie po okresie ale okresu nie miałam, więc dopiero w styczniu idę na tą cytologie.
Myje tym Lactacydem, majtki bawełniane noszę, stosunki rzadko, i raczej łagodne... Może mam na sperme uczulenie?
Ja sie non stop myje Lactacydem - najlepszy płyn jak dla mnie, no i ma jakies wlaściwości lecznicze.
Kup sobie tą maść i ew. Lactovaginal.
Co do uczulenia na spermę się nie wypowiadam bo się z takim przypadkiem nie spotkałam.
Podobno zdarza się to bardzo rzadko, więc głowa do góry.
Aguu maść mam smaruję jak mnie swędzi tylko, bo jak mnie szczypie to nie smaruję bo potęguje szczypanie. Ale dolegliwości wracają.
Mi lekarz polecił stosować do mycia mydło glicerynowe zamiast jakichś żeli czy płynów do higieny intymnej.
hanca a moze jestes uczulona na sperme?
A może ten Lactacyd Ci nie służy?
Miałam kiedyś infekcję wywołana źle dobranym płynem do intymnej..
Paskudztwo - grzybek to przy tym pikus
I objawy bardzo podobne...
hanca w tej sytuacji to musisz chyba wszystko po kolei odstawiac/zmieniac i obserwowac organizm.. no bo skoro nawet lekarz sie nie dopatrzyl...
a robiłaś wkońcu tą cytologię?
Uczulenie na płyn - chyba nie bo ostatnio przez 3 tyg. nie współżyłam i myłam się nim i nic. Poza tym stosuję go od t miesiecy a problem miałam już wcześniej.
Sperma - przy gumkach dolegliwości mniejsze ale są. Poza tym na poczatku współzycia nie miałam tego cholerstwa.
Może poprostu mój partner jest za duży??
Hanca, a od dawna coś ci się dzieje? Może to np od proszku do prania? Albo płynu do płukania?
Proszek i płyn - hmmm - wiele razy już był zmieniany od tego czasu, poza tym ja to mam w zasadzie tylko po współżyciu.
Mam to gdzieś od roku
Cytologię robiłam 1,5 roku temu. Teraz idę w styczniu.
Mysle, że cytologia coś powinna wyjasnic.
Jest moim pierwszym partnerem. Jesteśmy raczej niedopasowani pod względem wymiarów, ale wszyscy mówią że to nie powinien być problem. Zresztą rzadko kiedy czuje ból w trakcie przeważnie dopiero po.
no jak po to na bank nie wina rozmiaru
No ale chyba nic się pod tym względem nie zmieniło od początku , a piszesz że wcześniej tego nie było. Nie mam pojęcia co to może być, szczerze mówiąc.
No właśnie ja też, a wkurza mnie to strasznie
Hanca, ja miałam taki sam problem, okazało się, że miałam pęknięty naskórek u wejścia do pochwy. I właśnie też miałam najgorszy sajgon nie w trakcie, ale już po stosunku. Niech no Twój luby obada, czy nie ma jakiegoś otarcia, czy wsio jest całe. Jeśli coś jest nie tak - to musisz się wstrzymać ze 2-3 tygodnie z seksem.. i stosować coś na przyspieszenie gojenia - np. żel Solcoseryl - tak polecił mi mój gin.
Ja teraz tak mam, szlag by to trafił . I swędzi. Jakaś infekcja na sto, kocham basen na Wronieckiej . Na szczęście w środę idę do gina.
Desi, niekoniecznie, mam pod domem taki całkiem . Po prostu tam jest największy syf w mieście. I już drugi raz coś złapałam. Rozumiem, że mogło być po pigułkach, ale po tygodniu Gynalginu zaaplikowałam sobie opakowanie Lactovaginalu, więc powinno być już dobrze, bo też odstawiłam pigułki. Ale nie . Raz wystarczył.
m-s ale gynalgin i lactovaginal to sa dwa najmniej skuteczne srodki jakie znam. nie lepiej poprosic gina o clotrimazolum w globulkach? to praktycznie dziala od reki
Wiesz, ja dostałam wyniki cytologii pocztą do domciu i na recepcie były te dwa preparaty. Teraz jak pójdę to z nim ustalę czy w ogóle na ten basen powinnam chodzić, a jak tak to co stosować profilaktycznie...
No tamto wtedy w sumie nie dawało mi żadnych objawów poza skromniutkimi upławami. Po tym przeszło, teraz po 2 tygodniach ( i wizycie na basenie) zaczęło swędzieć, więc to chyba nie jest rozwinięcie tamtej infekcji. Z tego wniosek, że owszem .
W takim razie te otarcia czy pęknięcia musiałyby pojawiać się podczas każdego stosunku. Bo ostatnio miałam 3 tyg. przerwy i po jednym stosunku wszystko wróciło.No ale skoo stosujemy nawilżacze to skąd te otarcia? No i nie kochamy sie jakoś ostro...
To że jesteśmy niedopasowani to fakt, ale przecież nie jesteśmy jedyną taką parą...
hanca, no ale to niedopasowanie moze zawazyc w tej sprawie, poza tym oprocz podraznienia spowodowanego niedopasowaniem, moze sperma podraznia i tym samym poteguje te nieprzyjemne uczucia typu pieczenie itd..?
Tylko że to mnie boli wewnątrz i na zewnątrz wszedzie - pęknięcie to chyba w jakimś konkretnym miejscu. Właśnie dwóch ginow mnie już bolało - i żadnego pęknięcia czy otarcia nie stwierdzili. To znaczy prywatny powiedział, że mam ciasne wejście do pochwy i to napewno utrudnia współżycie i zalecił oliwkę. Stosowaliśmy długio czas oliwkę i było w zasadzie tak samo, teraz na żelu tak samo. Rozumiem, że niedopasowanie że ciasne wejście, ale sorry jak prostytutki dają rade? Skoro ja po 10 minutach mam dosyć na tydzień... I gdzie tu radość z seksu...
Ja wróce na chwile do swojego problemu
Czy po Gynoxinie wydobywa sie z piczki resztka globulki w postaci masy białego serka?
Bo od dwóch dni mam tego pełne gacie i się zastanawiam jak długo ta globulka moze wyciekac?
Kiedys po Gynalginie wyciekało jeden dzien i basta a tu juz drugi sie konczy i końca nie widac...
Aga myśle że tak mogło być moja koleżanka w trakcie leczenia miała krwawe upławy i to podobn się zdarza.
ale ile to bedzie trwało?
bo cały czas jest tego tak dużo jakby dopiero zaczęło wylatywać...
przy gynalginie było raz a porzadnie i spokoj
Ostatnio zauwązyłam, że umnie też coś nie teges. Wątpie, żeby to był grzybek, ale jakaś drobna infekcja na pewno. Do lekarza idę dopiero w styczniu Trochę mnie boli w akcji i dziwna wydzielina.
To chyba clotrimazolum w maści, globulki Lactovaginal i czasem dostaniesz Fluconazol bez recepty (co nie jest legalne).
globulki bez recepty sa jeszcze propolisowe i albothyl.
Dzięki. Spisalam wsio. Pewnie kupię jakąś maść, wygodniej jest.
Jak co roku o tej samej porze przyszedł czas na jakieś piczkowe świństwo..
Drożdzaki..
Dostałam Flumycon, Gynoxin i Clotrimazol dowcipnie i maść.
Maciek ma brać też ten Flumycon..
I oczywiście zapomniałam się zapytać ginki czy można się przy tych dowcipkach z gumą rzecz jasna ?
Ołkej, wieczorem wykupimy to przewertuję ulotki
Albo na necie poszukaj opisów do tych leków- takich ulotek netowych- jak się już doczekać nie możesz Ja tak zawsze robie
a to widzisz, u każdego na inną porę roku przypada czy co?
może jakaś lewa jestem, ale nie znalazłam ulotek w necie..
no nic, poczekam do wieczora aż wykupimy
lepiej raz do roku niż - jak niektóre kobiety - co miesiąc po okresie
No i znowu mam problem ponad miesiac temu tez to samo... Straszniemnie swedzi i mam to znaczy mialam serowate uplawy, bo zaczelo mi sie teraz krwawienie. Podejrzewam, ze to jakis grzybek. I tu pytanie czy gin bedzie mnie badal mimo tego, ze mam krwawienie? I czy moze mi przypisac wiecej tabletek w razie, gdyby znowu tak szybko sie to paskudztwo pojawilo?? Wczesniej mialam Flumycon...
Hm... poprosić gina zawsze można, zależy od niego, czy się zgodzi...Mój się kiedyś zgodził dostosować leczenie do moich potrzeb seksualnych [tzn. miałam mało czasu, bo wyjeżdzałam z facetem i dał mi krótką kurację, ufuf:P] Jutro idę na kontrolę, juz do innego gina, i jesli znów coś wykryje [bo, jak wiadomo, ja nie mam objawów zewnętrznych:P] to też czeka mnie prośba o szybką kurację. Ciekawe, co ten odpowie. Choć ostatnio, jak się wykręcałam od Albothylu, to nie protestował:)
Wlasnie mam zamiar pozekac do piatku(wtedy konczy mi sie krwawienie i najwczesniej bede mogla isc do gina). Podczas krwawienia nie odczuwam juz tak silnych objawow, jak świąd.
jesli zmieniasz je wystarczajaco czesto, to nie
Czesto, czesto
A z czego tak w ogole moze sie to paskudztwo wziac?
wkladkami to raczej reakcje alergiczne jak juz, chyba ze bys jej nie zmieniala dlugo
U mnie pojawiło się razem z częstszymi wizytami na basenie .
Z tym, że ja właśnie nie mam tego z czym powiązać - nie miałam styczności z podejrzaną wodą, nie zmieniałam płynów do intymnej, nie podcierałam się niczym podejrzanym - no ogólnie naprawdę nie mam z czym skojarzyć moich corocznych przypadłości
A może po zmianie klimatu? Moze po podróżach tracisz odporność lekko i łapoesz wtedy?
Może tak być, bo w sumie nie widzę innego powodu naprawdę..
a może... zmiana diety?? może masz alergię na coś, co jesz latem, a twój organizm tak reaguje? może dużo owoców, dużo lodów, dużo napojów chłodzących = dużo cukrów w diecie = dużo pożywki dla grzybów?
spadek odporności może być powodem albo może też jakieś antybiotyki brałas?
hm, dieta tez ma wplyw. jak mam infekcje to moj gin kaze mi jesc duzo jogurtow. zawsze mowi cos w tym stylu 'no i pani iiii (tu jest moje imie:P) jogurciki, jogurciki'
Ja w zasadzie w ogole nie jem jogurtow, bo mam alergie na laktoze i od razu mam straszna cere, a piczkowe problemy mialam ostatnio jakies 2 lata temu, wiec juz sama nie wiem od czego to zalezy
karolka, spotkałam się kilka razy z informacjami, że kobiety cierpiące na częste grzybice pochwy [w porównaniu z nimi Aguu ma szczęście] powinny ograniczyć cukry w diecie. jesteśmy jednak jednym organizmem, nie osobnymi układami
Może i coś w tych cukrach latem jest - owoce, napoje - wiadomo troche inaczej to wygląda niż np. zimą..
Ale tego się chyba nie da do końća uniknąć - wkońcu lato ma swoje prawa
Ehh..
hmm.... no nie wiem, może masz rację heidhr. Ja mam raczej dość rzadko teraz infekcje, wczęsniej towarzyszyły mi ciągle przy dużej nadżerce. Teraz zdarza mi się mniej więcej raz na roku i zawsze wynikało to z obniżonej odporności mojego organizmu. Jem co prawda dużo jogurtów ale moja dieta nie jest nadmiernie bogata w cukry Ja już nic nie rozumiem. Ech.
Hm. Ja mam trochę inny "problem". Otóż w zeszłym tyg. przez 4 dni dość intensywnie uprawiłam seks po 1,5 m-ca przerwy. Potem, dwa dni temu, byłam u ginekologa i wszystko było ok, a wczoraj wieczorem, przy myciu, okazało się, ze tak mnie bolą okolice łechtaczki przy dotknięciu, że nie mogę się umyć;/ Rano nic mnie nie bolało, umyłam się normalnie, ale teraz znów to czuję. Nie boli jak leżę, czy siedzę bez ruchu [ale jeśli tylko odchylam się np.: do tyłu na krześle, to czuję ból], w czasie wizyt w wc także nie. Ale dotknąć się nie mogę:( I to tylko z lewej strony, z prawej wszystko jest dobrze. Nie mam żadnych guzków, zaczerwienienia nic. Co to może być?:(
mysle, ze mozesz miec po prostu lekko naderwana skore. to nie otarcie, ale lekkie pekniecie.
Hm. I co teraz?:> Są na to jakieś leki bez recepty - maści, etc?
musi sie po prostu zagoic, ale tantum rosa Ci na pewno nie zaszkodzi
a grzybki są tak cwane, że powodów ich pojawienia się może być mnóóóóstwo. wiecie, że np. u arabów niekwestionowanym kanonem ichniejszego kobiecego piękna jest wygolone ciało [caaaałe ciało] i podobno z tego powodu też częściej cierpią na grzyby niż europejki... ja tam nie wiem. miałam grzyba dwa razy - raz od intensywnego seksu, musiałam się nieźle pomasakrować a drugi do dziś nie wiem skąd
C., też myślę, że to jakieś pęknięcie pewnie. jak ci się utrzyma, to idź znów do gina [ale rym ], ale wątpię by była taka potrzeba.
Ja jak byłam dzisiaj u gina to czytałam taką broszurkę właśnie na temat zapobiegania powstawaniu grzybków w pochwie... I było tam napisane, że zaleca się dietę niskocukrową. Więc chyba jednak coś w tym jest...
o proszę a co jeszcze tam było ciekawego? może coś, o czym nie wiemy?
Oj kurcze, nie pamiętam Raczej podstawowe zasady higieny Jeszcze pamiętam, że nie należy myć się w miejscach intymnych zapachowymi mydłami, nie psikać dezodorantami...
bardzo dobrze było napisane co do tego cukru. Już od dawna wiadomo, że środowisko kwaśniejsze jest o wiele mniej przyjazne do rozwijania się grzybów czy bakterii.
Także owszem, nie za dużo słodyczy.
Ja się uczę ograniczać cukier w swojej codziennej diecie bo rzeczywiście co parę miesięcy dopada mnie jakieś świństwo, także więcej pić kefirów, jeść jogurtów, zamiast ciągle tych uzależniających słodyczy!
Dzięki za pomoc, dziewczyny:) Dziś jest lepiej:) Tylko chwilami czuję delikatny ból, ale to pikuś:) Mama nadzieję, że przejdzie samo, bo nie chce mi sie znów do gina łazić
ja nie moge jesc jogurtow, ani mleka mam skaze bialkowa ;/
Hm hm.. tak mnie naszło - czy mydełko zapachowe w szufladzie z majtkami może się przyczyniac do powstawania tego typu infekcji/grzybków itepe.?
dobre pytanie, bo tez mam taki patent w domu
Bo tak się zastanawiałam - pisałyśmy, że wkładki zpapchowe mogą się do tego przyczyniać, więc jak majtki są przesiąkniete zapachem mydła (u mnie Dove) to czy jest to analogiczna sytuacja..?
hmm, na grzybka to bym nie stawiała, raczej podrażnienia/alergie jak już
Mi gin powiedziła, że jak ma się problemy z grzybkami to dobrze jest prasować majtki, bo grzybki w praniu raczej nie zginą, a pod wpływem wysokiej temp. to i owszem
Co do tych mydełek to nei wiem, ale też stawiałabym na podrażnienia, ewentualnie uczulenie jakieś
chyba pod warunkiem, że grzybki są na majtach, a nie w środku
Ja mam w szufladzie z bielizną prawie pusty flakonik z ulubionymi perfumami.
moim zdaniem wszystkie aromaty mogą podrażniać a tym samym stwarzać korzystniejsze środowisko do rozwoju grzybków.
co do jogurtów to rzeczywiście sie powinno sporo jeść i najlepiej szukać naturalnych bez cukru. a jak już sa probiotyczne i mają oznaczone szczepy, to miód malinka. do tego warzywa i produkty, które zawierają inulinę czyli naturalny prebiotyk - czosnek, por, cebula, banany. aha, i kiszonki jak najbardziej. cukrów prostych unikać i alkoholu.
przy produkcji kefiru uwaga - używa się grzybków kefirowych (drożdży Kluyveromyces marxianus i Sacharomycesy trzy gatunki), więc chyba lepsze są jednak jogurty...
no i takie tam, jak dobry płyn do higieny intymnej, podcieranie sie z przodu do tyłu itd.
no i warto łykać probiotyki na schorzenia kobiece, bo zawieraja inne szczepy bakterii Lactobacillus niż jogurty, czyli takie, które mają zdolność kolonizowania kobiecej pochwy i zostały wyizolowane nie z przewodu pokarmowego tylko z nabłonka pochwowego.
czynnikiem sprzyjającym sa też cukrzyca, zaburzenia hormonalne, tabsy anty...
ps. sa takie teraz w aptece dostępne testy diagnostyczne (vi-sense i diago-sense) - testy infekcji intymnych. nie próbowałam, ale może rozróżniają infekcje bakteryjną od grzybiczej czy chlamydii. pewnie polega to na pomiarze pH, bo wiadomo, że przy grzybku jest w normie (lekko kwaśne) a przy BV podwyższone. te testy kosztują chyba ok. 25-30zł
heidhr, w sensie, że nie mają napisane na sobie: zawiera szczepy probiotyczne lactobacillus casei i bifidobacterium, bo to żadna informacja. nie wszystkie szczepy z gatunku lactobacillus casei maja właściwości probiotyczne, więc to jest po prostu chwyt reklamowy w tym momencie.
żeby była pełna informacja jest potrzebne:
rodzaj np. lactobacillus
gatunek: np. casei
szczep np. GG
chyba actimelki i activie mają oznaczone a z takich zwykłych jogurtów to chyba calpro naturalny i jeszcze taki jeden (chyba krasny staw, ale głowy nie dam). w każdym razie mało ich jest.
no i kwestia taka, że primo: w produktach mlecznych fermentowanych jak już są, to sa to szczepy o właściwościach terapeutycznych na przewód pokarmowy, jelitka itp, na pewno nie na problemy intymne. no i secundo: żeby w ogóle wywierały pozytywny skutek, to trzeba ich zjeść straszne ilości dziennie, więc jak już profilaktycznie ktoś chce dostarczać "dobrych bakterii", to lepiej za pomocą farmaceutyków (typu lacidofil, probacti4 na problemy gastrologiczne i np. lacibios femina na ginekologiczne).
Ja próbowałam takiego testu diagnostycznego i on zmienia kolor w zależności od tego jakie jest ph, chodzi sie z takim testem wkładką przez cały dzień i potem patrzy czy test wykrył zmiany w ph, co może świadczyć o chorobie i jej podłożu. A co do tych róznych probiotycznych spraw to na kobiece sprawy dobry jest lacibios femina, bo on właśnie ma oznaczone szczepy bakterii ( o czym już napisała andziula, to powtarzać sie nie będę) i polecają go specjaliści.
mam chyba podobny problem, moze wiecie jakie sa (moga byc) tego przyczyny, zdarza mi sie to juz kolejny raz, a nie wiem czy jest to spowodowane, poprostu nie mam pokecia, prosze o jakies wskazowki
spadek odpornosci org, przy hormonach czesciej zapada sie na takie infekcje..
poza tym, to jest jak bumerang
mysia-pysia70, niestety często się to zdraza nawet jeśli przestrzega się higieny..
Warto mieć w domu globulki/maść Clotrimazolum i stosować kiedy odczuje się te objawy.
Ale najbardziej wskazana jest wizyta u lekarza.
Eh no i mnie w końcu tez coś dopadło, z racji ze teraz mam okres wiec pójdę do gina dopiero w przyszłym tygodniu...coś tak czuje ze to zapalenie pęcherza się odbiło również i tam....eh...
Lactacyd to rzeczywiście fajny płyn, czuje się po nim tak świeżo....
Z tymi słodyczami to mnie zmartwiłyście, ph mi wyszło w moczu bardzo duże bo aż 9...a słodycze uwielbiam...eh chyba pora na jakiś czas o nich zapomnieć:(.
Hmm do lekarza idę dopiero w piątek:( tymczasem chyba mam jakieś uczulenie:( coś tak czuje ze jednak lactacyd mi nie służy:(((swędzi mnie wszystko, kurde, w sumie to najbardziej podbrzusze:(nie wiem czy to od płynu do prania, czy od lactacydu, czy od clotlimazolu...nic to na razie używam tej maści zobaczymy za kilka dni, może jakoś przeżyje do piątku:(((.
Ania, może kup sobie jakiś lacibios femina, zaczniesz już odbudowywać florę bakteryjną i do przemywania jakieś ziółka typu vagosan albo chociaż tantum rosa przeciwzapalny i przeciwbólowy, bo jak clotrimazol Ci nie służy, to nie powinnaś go używać. niektórzy są na niego uczuleni. mi osobiście zawsze pomagała ta maść, ale różnie to bywa.
Dzisiaj rano się załamałam, obudziła mnie pęcherz....i znów się zaczęło bieganie do łazienki:(( wyniki z wczoraj wyszły dobre, czyli w środku jest wszystko oki, to dlaczego mnie piecze i w ogóle?:(( Dziś przestałam używać clotlimazol, zamiast płynu kupiłam mydło protex i zioła to przemywania tak jak pisałaś....teraz już nie piecze, za to boli, nawet wkładka mnie uraża, już mam dość, nie wiem co to może być, upławów nie mam żadnych, może rzeczywiście to ten clotlimazol....byle do piątku, mam nadzieje, ze jakoś przeżyje do tej wizyty u lekarza....najgorzej jest rano...i jeszcze trzeba iść do pracy...wyć mi się chce .
hm... ja ostatnio zauważyłam, że mam śluz taki jak miałam przed braniem tabletek, czyli takie mętnoprzęźroczysty, zostawiający ślady na majtkach, i to w sumie by mnie nie martwiło tak jak to, że od pewnego czasu odczuwam pieczenie, zazwyczaj po stosunku, myślałam więc że to się obtarłam czy coś, ale od wczoraj mnie strasznie piecze, mam nadzieje, że wcisnę się do lekarza na poniedziałek, nie chciałabym tylko dostać jakichś leków typu do przechowywania w lodówce, bo nie za bardzo mogę...
podmywam się płynem do higieny intymnej, nie wsadzam go sobie palcem czy coś, tylko tak jakby podcieram się ręką z płynem
Eh no i mam leki, globulki i maść...stan zapalny , przy okazji nadżerkę...ale na razie nic z nią nie będzie robione, ufff....
Te globulki są koszmarne, i jeszcze 12 aż:] no ale mam nadzieje, ze pomogą...a no i mam zakaz używania płynów do higieny intymnej, najzwyklejsze mydło, bez barwików .
Mydło jest po prostu szare i takiego mam używać i na razie jest oki...po lactacydzie dostałam takiego uczulenia, ze mam dość kolejnych prób jeśli chodzi o płyny do higieny intymnej, ....jak na razie używam szarego i ziółek i jestem zadowolona.
Ja po Lactacydzie, o dziwo, też miałam hardkor, ale już znalazłam swój typ.
Z tymi płynami to czasem trzeba ostrożnie, ja tez jakiś czas szukałam tego właściwego, teraz mam bielendy z korą dębu i kwasem mlekowym i jestem bardzo zadowolona z niego.
A jak tam bierzecie probiotyki? żeby wzmocnić florę, bo ja póki co strasznie jestem zadowolona ze stosowania lacibios femina, bo od dłuższego czasu już nie przypałetało się do mnie zupełnie nic:D
No ja się właśnie zastanawiam nad zakupem Lacibios Femina.. Ile kosztuje i na ile starcza?
ja kupowałam za 21, ale polecam np. zakup większej ilości w aptece internetowej, bo jak się łyka regularnie to w ten sposób wychodzi taniej
Ja w zależności od apteki płaciłam różnie, ale max 25 zł, i fakt, jak teraz stosuję regularnie, to zamawiam w internetowej i wychodzi zdecydowanie taniej. np na i-apteka.pl mają jakąś dobrą cenę lacibios femina.
Maaaatko kupiłam dzisiaj za 27zł
No ale nic.. mus to mus..
Łooooooo, sporo, dla własnej kieszeni polecam apteki internetowe, albo zrobienie rozeznania i poszukania tańszej apteki, bo za lacibios femina 27 zł to dużo dałaś. W Szczecinie tak zdzierają? Kurcze a ja myślałam, że w Wawie jest drogo;/
Ano w Szczecinie..
Już nie chciało mi się latac i szukać tańszego, może bym znalazła..
Następnym razem kupie przynajmniej dwa opakowania w necie.
ja wybieram sie w poniedzialek do ginekologa, moim problemem jest to ze piecze mnie... chyba cewka a i musze przerywac stosunki bo wydaje mi sie ze zaraz zrobie siusiu :/ nie wiem co mi jest bo wydzielina jest normalna... nic swedzi mnie nic...
Peyton, na czas leczenia układu moczowego powinno się powstrzymywać od sexu, bo to może tylko pogorszyć sprawę. Może pójdź najpierw do lekarza pierwszego kontaktu, skoro raczej jest to problem z układem moczowym?
Sonia, wiesz pisalam o tym w innym temacie (problemy z ukladem moczowym) i ja juz od dluzszego czasu lecze po nefrologach, bo ciagle mam nawracajace problemy , ale w badaniach ogolnych moczu i w posiewie nic nie wychodzi, wyniki sa dobre i zalecono mi zebym sie przebadala u ginekologa czy tam wszystko jest w porzadku
ja całe życie brałam strasznie dużo antybiotyków bo mocno chorowałam, niby dostawałam tam jakieś leki, zeby nic mi sie nie "zaleglo" ale moze nie pomoglo:|
zawsze możesz zrobic badanie ogóle moczu by było świeże np. jutro, bo może masz jakaś infekcję, która mogła się bardzo szybko rozwinąć.
A jeżeli problem masz od dłuższego czasu i nasila się po stosunku obstawiałabym jednak problemy kobiece. Miałam podobnie i kilkakrotnie w ciągu krótkiego czasu ginekolog wykrywał infekcje. Może Cię też zarażać partner i gdy Twój organizm zaleczy infekcje, a potem współżyjesz, to możesz znów sie zarażać (a u mężczyzn infekcja często przebiega bezobjawowo).
Ale tak jak Ci piszę, zrób badanie ogólne moczu, kosztuje parę złotych, a będziesz mieć najświeższe wyniki, możesz mieć jakąś infekcję równoległą do infekcji pochwy.
Ale jeżeli w wynikach nie wyjdzie nic niepokojącego to jednak sprawa ginekologiczna.
ja z partnerem to tylko sex z prezerwatywa wiec raczej nie, ale np wszystko jest ok zaczynamy sie kochac a mnie piecze i mam wrazenie jakbym miala sie zaraz zsiusiac mimo ze mam pusty pecherz, w poniedzialek wizyta u ginekologa
ale przecież możecie sie dotykac i przenieść na palcach, a prezerwatywa tez nie daje 100% pewności. Poza tym niektóre infekcje można złapac na basenie czy w toalecie, więc nie musisz współżyć by się czymś zarazić.
Takie uczicie może świadczyć, że masz jakiś nacisk na pęcherz, spróbujcie się kochac w innej pozycji, no i konieczna jest wizyta u lekrza by wykluczyć ewentualne wady w budowie narzadu rodnego.
no ja ogolnie od paru dni ciagle czuje lekkie parcie na pecherz, dziwne mam te objawy ale to nie zapalenie pecherza bo z moczem wszystko ok i w badaniu ogolnym i posiewie, ja przyjmowalam strasznie duzo antybiotykow wczesniej wiec moze sie cos tam porobilo... moze nadzerka.. moze jakis grzyb
ale kiedy robiłaś badanie ogólne moczu? wczoraj? jeżeli tydzień temu a parcie czujesz od kilku dni to takie badanie jest nieaktualne. mówiłam ic, żebyś sobie dziś zrobiła, ja kiedyś robiłam nawet raz w tygodniu.
zależy kiedy przyjmowałas te antybiotyki? grzybica pochwy najczęsciej rozwija się jeszcze w trakcie kuracji antybiotykiem lub tuż po zakończeniu.
Może to być jakas przewlekła infekcja pochwy, albo właśnie nadżerka, lekarz to wyjaśni.
no zobaczymy... na razie czuje sie lepiej, w poniedzialek ruszam do ginekologa i na badania moczu, jestem dobrej mysli. tylko nie wiem czy ten mocz oddam od razu w poniedzialek bo przyjelam furaginum (po ktorym mi lepiej, nie czuje pieczenia jak siusiam i mniejsze parcie odczuwam) wiec wyniki moga byc "oszukane" zobacze co gin zaleci
Wiesz, nie powinnaś tak robic, mogłas naprawde zrobić to badanie jak się źle czułas, kuracja Furaginem powinna przebiegac wg zaleceń lekarza.
No ale to Twoje zdrowie, potem będziesz narzekac, ze Twoje złe samopoczucie jest skutkiem nadmairu lekow, a sama lekkomyślnie je sobie fundujesz.
zatem bylam u ginekologa. stwierdzil ze mam lekka nadzerke i mam za jakis czas przyjsc na cytologie i grzybica "zaczela sie robic". Dostalam tabletki dopochwowe nystatyna i 2 tabletki Flumycon, w sumie o pecherzu nic nie powiedzial myslicie, ze to moglo miec zwiazek z tym, ze tak czesto mi dolegal i teraz po tych tabletkach powinno byc lepiej ? bo mi sie jakos nie wydaje ...
Nie wiadomo w gruncie rzeczy jak czesto dolegał Ci pęcherz.
Napisz jakie badania i kiedy robiłaś, co ile w ostatnim czasie, co wychodziło. Jaki czas temu wyniki było ok a kiedy złe?
Takie dolegliwości mogłaś mieć z pochwy, mogłaś mieć tam jakiś stan zapalny już dłużej, czasem objawy mijają po okresie, nasilają się po stosunku. Ja miałam dwa razy w zyciu tak, że poszłam do gina kiedy nie miałam zupełnie żadnych dolegliwości a on wykrył stan zapalny.
Takze jakiś stan zapalny może nie dawac objawów, a moze dawać jakieś subtelne, przejściowe, nawracające.
Ja mam problemy z układem moczowym i owszem mam objawy, ale tylko kiedy mało piję, albo się zaziebię. A wyniki stale, niezależnie od tego, mam złe.
A lekarz Ci robił USG? Jakbyś miała jakieś kamienie to by je widzial, poza tym piasek np. wychodzi w badaniu ogólnym moczu.
A czemu na cytologie za jakiś czas? Zastosują tę kurację i zobaczysz, powinien być pozytywny efekt. Musisz też dbać o siebie, bo możesz mieć skłonność do grzybicy.
A co lekarz powiedział o nadżerce? Jakieś leczenie? Nadżerka też może dawać objawy w postaci bulu brzucha np.
Załamka....już myślałam, ze wszystko jest oki, zadowolona zapisałam sie do lekarza na piątek na cytologie...i znów mi wszystkie objawy wróciły:((( piecze i znów mam wrażenie, ze mam pełny pęcherz:((((((wyć mi się chce...całe opakowanie macmiroru wybrałam, i antybiotyku na pęcherz, teraz biore cały czas furagin i wróciło, tzn chyba nie pomogło po prostu:(cały czas się powstrzymywaliśmy od stosunków, w poniedziałek doszłam do wniosku ze juz chyba jest oki i dzis znowu:((((normalnie dostaje schizów już w trakcie sie zastanawiam czy po będzie to samo:(((
a sok żurawinowy koleżanka pije?
No i niestety ....cytologi nie zrobił mi doktor, za to zrobił posiew, jutro go muszę dostarczyć do laboratorium...mam nadzieje, ze po drodze się za bardzo nie zmroził....pozostaje czekanie na wyniki...
za żurawiną nie przepadam:(
Nie orientujecie się ile mniej więcej kosztuje posiew w kierunku bakterii tlenowych, beztlenowych i grzybków?
No i mam jakieś streptococcus agalactiae antybiotyk, robione globulki i po tym laktovaginal....bo pałeczek nie mam prawie wcale...super...znów się będę męczyć miesiąc z tymi lakami:(.
MIała może któraś z Was tą odmianę paciorkowca? Z czego to się bierze? Czy da się do końca wyleczyć?:(
zgadzam się z akto.
a mój piczkowy problem - czy pieczenie w trakcie oddawania moczu może oznaczać nawrót grzybka? od dawna mam z nim spokój, ale powodów, by podejrzewać zapalenie pęcherza - brak. no chyba, że to przerzut ogólnego przeziębienia na pęcherz, tak powiedziała pani w aptece. ale z kolei mama powiedziała, że ją czasem piekło jak właśnie wracała jej grzybica. z tym, że mnie piecze na bank cewka moczowa.
[ Dodano: Wto 15 Sty, 2008 16:56 ]
Rozumiem..
Czy summamed np dla niego by wystarczył? Bo w zeszłym tygodniu wiem, ze go brał bo był chory....
czy używając prezerwatywy mimo wszystko mogłam go jakoś zarazić?
Ania, jeżeli zaraziłaś partnera tym gatunkiem streptococcusa, to sumamed może nie pomóc, bo chyba s. agalitae nie jest na azytromycynę wrażliwy (ale mogę się mylić). jeżeli używaliście prezerwatywy to powinno być dobrze, choć wiadomo - nie ma pewności. w każdym razie na Twoim miejscu bym od razu łykała coś oslonowo, bo przy antybiotykach możesz później się z kolei nabawić grzybka a lactovaginalu nie można stosowac w czasie kuracji, więc wolałabym go podmienić na lacibios femina (szczepy odporne na większość antybiotyków). poza tym wydaje mi się, że skuteczniejszy i wygodniejszy w stosowaniu (co za dużo globulek to też niedobrze).
przy odpowiednio dobranych lekach na podstawie antybiogramu da się go wyleczyć poza tym on często bytuje w pochwie zdrowych kobiet i jak jest za mało lactobacillusów się namnaża i tworzy stan chorobowy. tak więc dobre leki i uzupełnianie pozytywnej mikroflory powinno przynieśc efekt
Dziękuje za odpowiedz i informacje:).
To znaczy mi gin kazał wybrać 10 tych robionych globulek (dziś je odebrałam z apteki i zapłaciłam...1 grosz ), przez 7 dni biorę też doustnie doxycyclinum....i dopiero jak to wybiorę to mam zapodać całe opakowanie laktoavaginalu oczywiście po jednym nie na raz:D...już mi zaczyna doskwierać brzuszek...wiec pije acidolac w pracy a w domu mam w ampułkach lakcid ....zaopatrzę sie tez w lecibios skoro polecacie:). Mam nadzieje, ze mi się uda pozbyć tego badziewia:).
doxycyclinum - mnie właśnie po tym antybiotyku wystąpiła grzybica :/ zła jak osa byłam :/ też miałam robione globulki no i w sumie za 12 zapłaciłam 12 groszy to się oszczędność nazywa pytanie mam jeszcze dotyczące Tantum Rosa - saszetek , czy nie ma ich w mniejszych ilościach niż 10 w opakowaniu? i da radę czymś to zastąpić ? bo nie uśmiecha mi się kupować całego opakowania, skoro mam użyć to tylko jeden raz ( zalecenie lekarza)?
Może poszukaj apteki gdzie sprzedają na sztuki,u mnie tak jest.
Da sie kupić w saszetkach tantum rosa, dziś kupowałam w aptece pod różą 3 złote jedna sztuka.
Kupiłam też lacibios femina za 22 złote i od dziś zaczęłam brać...
Nie wiem czy po tych robionych globulkach....ale no dziś jest beznadziejnie, piecze mnie i mam wrażenie ze mi się chce non stop do łazienki...nie wiem może dlatego ze ta globulka się rozpuszcza czy coś...wkurza mnie już to...
Mam nadzieje, ze lacibios będzie na prawdę tak skuteczny jak piszecie, jeśli tak to będę go brać non stop...o ile można.
mam pytanie, czy sperma zmienia ph pochwy??
i jeszcze jedno
wiem że irygacje ogólnie nie są ogólnie wskazane, ale czy podczas @ tez??
Sperma zmienia PH pochwy.
Co do drugiego pytania nie mam pojęcia....ja nie stosuje nigdy a w trakcie @ to tak dla mnie trochę bez sensu.
A i od dziś ja tez jestem fanem lacibios femina....od wczoraj czuje się wreszcie dobrze i mam dziwne wrażenie ze właśnie dzięki temu probiotykowi. Będe brała go teraz non stop. Dzięki dziewczyny za rade!
Sperma prawidłowa ma odczyn lekko zasadowy.
Z tego co czytałam to wbrew pozorom stosunki seksualne nie są najważniejszym i najczęstszym źródłem infekcji grzybiczej....
No ale jeśli ma się skłonności, obniżoną odporność no to pewnie wszystko ma znaczenie.
słuchajcie otóż sie podepnę pod ten temat i zadam pytanie czy jak już sie pozbyłam grzybicy pochwy ( mam wyniki) to mimo wszystko raz na jakiś czas irygacja mi nie zaszkodzi ? i czy stosowanie clotrimazolu na wszelki wypadek też może być ( chodzi mi o to,że na basenie często bywam tam różne bakterie czyhają) ? wynika to pytanie z tego,ze bardzo sie przewrażliwiłam i nie chcę mieć już żadnych problemów z pochwą itp. aaa i jeszcze jedno:) do gina pójdę dopiero za tydzień i mam do was pytanie , czy jak wyszedł mi wynik, że mam stopień czystości pochwy ll / lll to dobrze czy źle?
wujek google mówi:
W pochwie w prawidłowych warunkach występują bakterie - pałeczki kwasotwórcze wytwarzające środowisko kwaśne, które stanowi ochronę przed zakażeniami drobnoustrojami patologicznymi. Prawidłowa biocenoza pochwy może ulec zachwianiu np. podczas stosowania antybiotyków, w przypadku zmian hormonalnych (starość, połóg). Nawet zbyt intensywna higiena niszczy pożyteczne bakterie. Skutkiem mogą być zapalenia i inne powikłania. Badanie biocenozy pochwy pomaga rozpoznać te stany. Celem badania jest wykrycie lub nie drobnoustrojów chorobotwórczych i komórek odczynu zapalnego w wydzielinie z pochwy.
Wyróżnia się cztery stopnie tzw. czystości pochwy
Stopień I - w rozmazie stwierdza się liczne pałeczki kwasotwórcze. Jest to obraz prawidłowy.
Stopień II - oprócz licznych pałeczek kwasotwórczych znajdują się pojedyncze inne bakterie i krwinki białe.
Stopień III - pożyteczne bakterie są pojedyncze lub ich nie znajdujemy, występują liczne inne bakterie i dużo krwinek białych.
Stopień IV - nie ma pałeczek kwasotwórczych, a oprócz licznych bakterii i krwinek białych wykrywamy grzyby (np. drożdżaki) lub rzęsistek pochwowy.
więc myślę, że jest to stan do podleczenia, jakoś wzmocnić naturalne bakterie koniecznie będziesz musiała.
dzięki no i czytałam to w googlach, ale nic mi to nie mówiło ;/ stąd pytanie
Czy tkliwość łechatczki może być też objawem jakiejś infekcji?
do mnie tez coś się przyplątało Tylko nie wiem kiedy i gdzie.. Możliwe, że mój facet zaraził się będąc na basenie a potem mnie? Bo to chyba jedyny sposób
Najważniejsze, że już we wtorek ie do lekarza to coś mi wypisze
Aguu, nie sądzę. stawiałabym raczej na silniejsze ukrwienie spowodowane... innymi rzeczami
ale w sumie mam podobne pytanie - bo w trakcie stosunku bólu nie odczuwam, nawilżenie super, nie spieszymy się, za to po mnie boli. zastanawiam się, czy to może kwestia zasadowości spermy, która podrażnia mnie od środka?
Wnikliwa, infekcje przy tabletkach czasem się biorą same z siebie, bo odczyn pochwy przy tabletkach jest inny niż naturalny i jest bardziej podatna na różne świństewka (tak mi gin to kiedyś tłumaczył).
Aguu a ile to trwa? Bo jak jeden dzien, to cos moglo cie lekko obetrzec, ja tak czasem mam.
Ja bym poszla z tym do lekarza. Wiem, jak to potrafi bolec.
Przestało na drugi dzień i już nie wróciło (tfu tfu)
A teraz z innej beczki.
Problem nie piczkowy a dokładnie odwrotny
Napisał do mnie siostrzeniec z wstydliwym problemem.
Otóż zauważył na penisie czerwone plamki. Nie swędzą ani nie pieką, po prostu są.
Do lekarza wstydzi się iść, bo to młodzian jeszcze (15 lat), więc poradziłam mu żeby kupił Clotrimazolum i smarował rano i wieczorem.
Co jeszcze mogę mu poradzić?
Co to w ogóle za plamki mogą być?
Może uczulenie po prostu? Nowy żel, mydło, proszek, płyn do płukania? A może nową bieliznę ma?
Jeżlei nie uczulenie może rzeczywiście jakaś infekcja. Clotrimazolum nie powinno zaszkodzić.
A przy infekcji nie byłoby też pieczenia/swędzenia?
Podpytam o zmiane płynu/proszku, może to to.
Ale chłopak się zestresował, a że wstydzi się iść do lekarza albo powiedzieć mamie to wali do ciotki
Fajnie, ze ma do Ciebie takie zaufanie. Ja bym tez stawiala na uczulenie, a dlugo to ma?
No chyba ma duże, bo o swojej inicjacji seksualnej tylko mi powiedział
A ma to od wczoraj.
Jesli to niedlugo trwa to moze to byc od niewygodnej bielizny+spocenia sie etc.? tak kombinuje, bo nie wyglada mi to na infekcje.
Jesli ostatnio uprawial seks, to moze sie pokłuł o odrastające włoski partnerki
Dopytałam
Bielizny nowej nie używał ostatnio.
Wygodną raczej nosi, więc nic go nie obciera.
Spocić się ostatnio jakoś specjalnie bardziej nie pocił.
Płynu do mycia nie zmieniał.
Proszek, płyn bez zmian.
Seksu nie uprawiał od ponad tygodnia a jak już to w gumkach.
Hm.. może to właśnie z gumkami ma związek..? No ale w sumie nie używał ostatnio..
Hm. Dziwne. Moze niech poczeka ze 2 dni, ale ja na Jego miejscu jednak przeszlabym sie do lekarza.
Mogloby byc od gumek ale pojawiloby sie chyba zaraz przy uzywaniu, krotko po.
Dziwne no. Myslałam, że nie współżyje. W takim razie to moze być infekcja. Nawet u koiet przebiega bezobjawowo, a gin coś tam stwierdza. tym bardziej u faceta.
A może rzeczywiscie się przegrzał, może to jakieś potówki w tym miejscu? hmmm
może niech czymś łagodzącym smaruje na razie, a jak nie rpzejdzie to chyba lekarz.
Dzięki
Będzie smarował Clo a jak nie przejdzie to pójdę z nim do lekarza
Dermatolog wystarczy. Ale mam nadzieje, że mu przejdzie.
z tego co poszukałam w necie, to wskazywałoby to na grzybicę.
ech...
byłam u gina poniewaz po stosunku z moim chłopakiem dojrzałam krwawienie, baardzo małe, takie prawie niezauwazalne ale było. wiec dzien po poszłam do gina, zbadał mnie i powiedział ze mma zapalenie i pzrepisał mi Gynalgin i tego samego dnia zakupołam lek i zastosowałam to było we wtorek 2tyg temu.
I eee... no nie wiedziałam, lekarz mi nie powiedział, a ja całkowicie nie pomyslałam. to była głupota ale kochalismy sie z moim facetem i pekła nam... po 6 h wziełam postinor, ale pzred wzieciem zadzwoniłam do gina mojego i kazał wziac postrinor, a ja nie spytłam, zapomniałam - czy ten gialgin moze osłabic działanie postinoru?
czytałam gdzies tam ze dziewczyny biora any i wszystko ok, ale chciałabym sie upewnic.
A i jeszcze, roblismy to przed moja miesiaczka i w sumie juz powinnam dostac, wszystko sie pochrzniło
i nie weim czy okres sie spoźnia przez postinor czy prze gynalgin czy przez co.
jestem wsciekła na siebie ze do tego wogole doszło.!!
pozdr.
Hey. Właśnie niedawno byłam u ginekologa, doktor również wykrył mi zapalenie i nadżerkę na co także dostałam ten lek co Koleżanka wyżej- Gynalgin. Tylko że mam inne pytanie. Do lekarza wybrałam się głównie po tabletki a doktor powiedział, że absolutnie nie da mi teraz tabletek antykoncepcyjnych ponieważ najpierw trzeba to wyleczyć. Jakie są przeciwwskazania? Czytałam trochę i nigdzie nie zauważyłam takiej adnotacji :/
A co do Twego problemu aniek to z tego co wiem to niektórym dziewczynom nieźle rozregulowuje się cykl no ale to chyba zależy od organizmu i nie ma ogólnej zasady.
Czy udało się którejś z Was w końcu pozbyć nadżerki?
Ten problem męczy już mnie kilka lat. Najpierw stosowałam solcogyn. Przez jakiś czas było dobrze. Potem znowu to samo - lekarz tym razem przepisał vagothyl. Po kilku miesiącach znowu powróciła
a może wypalanie albo wymrażanie/zamrażanie ?
Słyszałam, że to jest wskazane dla kobiet, które już rodziły. Ja nie
wypalanie owszem ale ta druga metoda naczy wymrazanie nie.
"Leczenie nadżerki rzekomej zaczyna się od wyleczenia ewentualnego stanu zapalnego. Następnie niszczy się ją za pomocą przyżegania chemicznego, elektrokoagulacji (prądem elektrycznym i ciepłem), krioterapii (leczenie zimnem jest szczególnie polecane kobietom planującym posiadanie dziecka jako leczenie oszczędzające) oraz laseroterapii."
Tabletki zmieniają ph pochwy może to sprzyja rozwojowi tej nadżerki czy tego zapalenia... Może dowiem sie coś przy następnej wizycie.
I co myślę warto dodać, a nie wiem czy było już powiedziane, to większe ryzyko załapania jakiejś infekcji pochwy, gdy tą się goli.
No niestety... i w dodatku nigdy nie możemy być na dłużej TAM zdrowe :/
Ja do Gynalginu dostałam jeszcze Biseptol od którego dostało mi się dodatkowo zapalenia jamy ustnej i języka, już mnie coś bierze nawet jak się leczysz to jeszcze problemy nowe dochodzą.
Ja również brałam kiedyś Gynalgin ale nie dostałam nic dodatkowo. Pomógł... na krótki czas.
Bycie kobietą wcale nie jest takie łatwe...
kurczę, mam okres i mnie swędzi
da się wytrzymać, ale czemu to tak?
Witam!
Byłam w końcu na kolejnej wizycie u gina, tym razem dowiedziałam się trochę więcej. Zapalenie mam dość ostre, nadżera jest a dodatkowo przy usg wykrył mi jakiegoś polipa, który może sie w czasie okresu złuszczy może nie... Normalnie coś mnie weźmie. Daje w ogóle coś ten gynalgin? Bo znów go dostałam tym razem dwa opakowania:/ Z czego to wszystko się bierze?! A i oczywiście z tabletek znów nici przy "takim stanie" i jak powiedział pan doktor "zamiast tabletek została Ci książeczka i różaniec"
zobaczę co będzie przy następnej wizycie...jeśli znów tak to pójdę gdzie indziej
Generalnie, też bym się chciała poradzić.
Od 5 miesięcy biorę tabletki Yasmin. Od 6 miesiecy mniej wiecej raz na 2 miesiące mam kandydoze pochwy. Moja ginekolog już załamała ręce, poleciła mi dietę, bo stwierdziła, że powód musi być inny.... Może powinnam zrezygnować z tych tabletek. Myślicie, że jakieś inne nie będą na mnie tak wpływać? Może to kwestia jakiegoś składnika?
Już mam serdecznie dosyć tego, byłam u 4 ginekologów, dostałam Fluconazole, Lactovaginal itp. itd. Dużo tego było w każdym razie. Po clotrimazolinie puchne niesamowicie, więc go nie stosuje... Nie używam już płynów do higieny intymnej, nie korzystam z publiczynych toalet, nosze przewiewną bielizne, dbam o higiene intymną i nie współżyje za często.
Macie jakieś pomysły?
Bardzo proszę o rade....
Prawda jest też taka ze jeśli ktoś raz na to chorował to prawdopodobnie zachoruje znowu.
Mój gin mówił też ze to tez tak jak z przeziębieniem. jeśli organizm jest osłabiony to to tez może objawiać się zwiększoną podatnością na załapanie jakiegoś grzybka czy zakażenia. A robiłaś badania na cukrzyce???<-- on tez może temu sprzyjać
Nie oszukujmy się tabletki na pewno też swoje robią.nie wiem czy nawet na ulotce nie jest napisane w skutkach ubocznych coś takiego . współżyjąc tez prezerwatyw tez możemy być bardziej narażone--> może twój partner nie jest wyleczony i zarażacie się nawzajem???
Z tego co pamiętam to zażywanie tabletek sprzyja powstawaniu infekcji w strefach intymnych.
Jak brałam tabsy to mniej więcej raz na 2 miesiące miałam jakąś infekcję.
Po odstawieniu (czyli już przez 5 miesięcy) nie miałam ani jednej
Dziękuje, postaram się dostosować.
Poczytałam sobie trochę o tym, od 2 dni jestem na diecie poleconej przez jakiegoś specjalistę. Dziś wybiorę się do lekarza po jakieś skierowanie na badania, kiedyś faktycznie miałam podwyższony cukier. Przed Yasminami brałam kilka dni Novonett (czy jakoś tak...), ale to było w styczniu rok temu. Takie objawy zaczęły się pojawiać jakoś w grudniu. I wtedy będąc u lekarza poprosiłam o antykoncepcje. Mój patner się przebadał, jemu nic nie jest. Kiedyś dostał ode mnie jedną tabletke Fluconazole (za zaleceniem lekarza). Mam nadzieje, że wszystko się w miare wyjaśni.
Wczoraj opatentowałam nowy sposób na odrobine spokoju, kompresy z rumianku. Postanowiłam też zacząć sprawdzać swoją temperature, bo gdzieś wyczytałam, że powinno się. Było 37,2. Jak na pochwe to chyba troche za dużo? Nigdy tego nie sprawdzałam.
Co do badań, to skoro może być to spowodowane jelitami to może warto by było zrobić posiew również z kału? Moja ginekolog powiedziała, że cytologia mi nie potrzebna, ale chyba zmienię lekarza, bo tylko pakowała we mnie jakieś antybiotyki co podobno było dolaniem oliwy do ognia.
Pozdrawiam i dziękuję za szybkie odpowiedzi .
Mnie ginka nie chciała dac skierowania na posiew kału w kierunku grzybów, choć miałam objawy ze strony jelit, możesz spróboewac, ale na wynik czeka się około 3 tyg.
Do mycia polecam PlivaFem.
Zrób badanie na cukrzyce i wyeliminuj cukry w ogóle z diety, to powinno pomóc.
No i bedziesz sie musiała jednak zastanowic nad rezygnacją z tabletek.
To dziwna lekarka, skoro stwierdziła, że ci cytologia nie potrzebna, przy takiej opcji jaką ty masz, to przydałby się cały szereg badań zrobić, bo grzybica sama z siebie się nie bierze, trzeba zobaczyć czy faktycznie nie masz cukrzycy czy nietolerancji glukozy (ta druga bierze się też przy zaburzeniach hormonalnych i może się pojawić w najmniej oczekiwanym momencie), może jest problem z florę bakteryjną (bywają przypadki, że ma się problemy z utrzymaniem prawidłowej flory bakteryjnej, więc warto jest zacząć łykać regularnie np lacibos femina), no i kwestia tabletek jeszcze dochodzi, tak jak dziewczyny piszą prawdopodobnie będziesz musiała z nich zrezygnować.
Moja lekarka (ginekolog) powiedziala, że jak sie upre to zrobi mi cytologie, ale jak wyzdrowieje. Polecila mi natomiast badanie wlosa. Poradzila diete i zapisala kolejne tabletki do-w-cipne. Z Yasmin kazala mi sie przerzucić na Yasminelle.
Moja lekarka pierwszego kontaktu (zajmująca się medycyną naturalną) polecila mi diete oczyszczajaca z grzybow, jakies krople, jakies ziola (ktorych nigdzie nie moge kupic) i globulki raz do-w-cipne a raz do-w-dupne...
Hmm....
A co to jest badanie wlosa, ze tak spytam?? Sama wybieram sie na badania, bo czesto wracaja grzybki i chcialabym zrobic te najbardziej potrzebne...
Pobierają kilka (chyba) wlosow, muszą być nie farbowane a natrualne choć od czubka glowy. Robia jakies testy, nie wiem dokladnie jak to wygląda. Ale na tym sprawdza się jaką ma się przemiane materii, czego organizm potrzebuje a czego raczej powinno się unikać. Tylko moja ginekolog mówila, że kosztuje to 190 zl.
słyszałam tylko o takim sposobie na wykrywanie narkotyków.
Coraz bardziej mnie fascynuje ta Twoja lekarka, a tak zapytam ona ci te tabletki dowcipne to na oko przepisuje czy po wymazie, posiewie i antybiogramie?
Bo jak na oko, to może niech ona sama sobie włosy zbada.
Dieta przy kandydozie jest istotna, bo trzeba się starać nie dostarczać pożywki dla rozwoju grzyba, czyli ograniczamy cukier, serki pleśniowe (pewnie wiesz, bo dała ci dietę), ja tam jednak jestem nadal za tym, że podstawa to mocna flora pochwy, bo bez niej wszystkie wstrętne mikroby Cię dopadną. Lekarzem nie jestem ale to jest podstawa dobrego funkcjonowanie organizmu- dobra odporność, ja od siebie radzę kup sobie np lacibos femina i łykaj, wzmocnij florę, ona na 200% jest osłabiona po ciągłym katowaniu jej jakimiś lekami i poszukaj jakiegoś twardziej stąpającego po ziemi lekarza:)
I jedz jogurty naturalne, nie w drugiej fazie tej diety tylko codziennie.
Chodzi o zakwaszenie organizmu co zapobiega grzybicom. Myślę że warto byłoby wspomie, bo nie pamiętam czy było tam w tej Twojej diecie - warto ograniczyć spożycie nie tylko cukrów ale i mięsa.
Dzięki, dostosuje się do rady i sprawdzę .
a z tą lekarką to prawda, że jakimś znachorstwem tu zaleciało...
albo może jest przodownikiem Nowej Koncepcji (anty?)
albo co gorsza/lepsza (będzie widać po rezultacie ) ma własne i tylko wlasne pomysły na kurowanie pacjentów
Ja mam taki problem lekarz stwierdzil u mnie grzybka i przepisal flumycon (dla mnie i partnera) clotrimazol dowcipny i masc i niby nic mnie juz nie swedzi nie piecze ale martwi mnie ta dziwna wydzielina... nie jest juz taka jak byla grudkowata i o nieprzyjemnym zapachu ale jeslt nieprzezroczysta i sie dziwnie ciagnie i nie wiem czy sie wyleczylam wkoncu czy nie....
[ Dodano: Czw 24 Kwi, 2008 11:28 ]
A kiedy skonczylas sie leczyc? Moze to jeszcze pozostalosci leku wyplywaja. Jesli nic Cie nie boli, nie swedzi i bralas wszystko jak nalezy, to pewnie wszystko jest w porzadku, ale na pewno wizyta u lekarza dla pewnosci nie zaszkodzi.
skonczylam sie leczyc dobre dwa miesiace temu jak nie dluzej i sie martwie chyba bede zmuszona isc do mojego potFFora...
[ Dodano: Czw 24 Kwi, 2008 11:45 ]
no to idz i sprawdz. A skoro taki straszny ten lekarz, to moze poszukaj po prosu innego.
naprawde chciala bym isc do innego ale wmojej wiosce tylko ten jeden a w miescie niedaleko to sami prywatni... masakra po prostu...
dziUubson, czasem warto się poswiecic i isc do innego lekarza. a skoro za tym nie przepadasz, to co to za przyjemnosc chodzic na wizyty. moja pierwsza pani ginekolog byla w sasiednim miescie i chodzilam panstwowo. ciagle 'wynajdywala' mi nowe infekcje, to znow uplawy, to ze zle cytologia wyszla... jednym slowem, co wizyte cos... wychodzilam od niej zawsze z recepta. pozniej zmienilam lekarza i jakos wszystkie moje problemy zniknely.
chyba tak zrobie nie mam wyjscia innego poza tym slyszalam ze jest calkiem inny w swoim prywatnym gabinecie... wiesz nawet moj chlopak sie zdenerwowal i powiedzial ze mnie za reke zaprowadzi do jakiegokolwiek ginekologa bo sie o mnie martwi... tak sie tylko zastanawiam co to moze byc... grzyba juz chyba wyleczylam moze to jakas inna infekcja... ostatnio lekarz polecil mi jakies tabletki na paleczki kwasu mlekowego i teraz zaluje ze ich nie kupilam i ze ich nie biore... :/
możesz jeszcze póki co zrobić ten test infekcji intymnych do kupienia w aptece. jeżeli pH będzie za wysokie i wydzielina ma nieprzyjemny zapach, to może świadczyć o infekcji o bakteryjnym podłożu. nie wiadomo czy np. nie wytepiłaś grzyba a miałaś infekcje mieszaną i pozostały bakterie. ciężko coś powiedzieć. no a co do kapsułek z pałeczkami mlekowymi, to obowiązkowo trzeba stosować w czasie kuracji i po jej zakończeniu na odbudowanie flory bakteryjnej. skoro lekarz polecił, to chyba coś w tym musi być i ma pozytywnie działać. na szczęście są bez recepty więc zawsze możesz sobie dokupić opakowanie. osobiście polecam doustny lacibios femina, ale farmaceuta myślę, że też dobrze doradzi
no i mimo wszystko, umów się na kontrolę do tego ginekologa..
wiem dzieki za rade w poniedzialek sie wybiore bo nie wiem jak to juz jest z moim zdrowiem tam na dole.. lekarz ostatnio powiedzial ze to grzybicze zapalenie pochwy... no ale nie wiem bo w sumie nic nie piecze nie swedzi wydzielnina nie ma nieprzyjemnego zapachu tylko dziwna konsystencje...
[ Dodano: Pią 02 Maj, 2008 09:46 ]
dziUubson, mam podobnie jak ty bakterie od dłuuuższego czasu. na grzyby się wyleczałam, w badaniach nie wychodziły, tylko te bakterie. wreszcie się wkurzyłam i zrobię sobie antybiogram, żeby się wreszcie wyleczyć.
pomyśl, jak to fajnie będzie być zdrową
heidhr, no tak zrob to a ja to samo zrobie zdrowie najwazniejsze
Dziewczęta drogie, chciałabym się poradzić a nie chcę śmiecić i zakładać nowego tematu.
Kilka dni temu pojawiły się u mnie objawy- mniej więcej takie jak w 1 poście tego tematu- tzn. swędzi mnie w okolicach wejścia do pochwy, wydzielina jest mlecznego koloru... Kupiłam sobie w aptece Clotrimazolum, smaruję od 2 dni i trochę mi ulżyło, to fakt
Byłam się zarejestrować do swojego gina (wizyta w czwartek). Miałam zgłosić się teraz na cytologię ale nie wiem czy w takim przypadku zostanie ona wykonana, czy może najpierw trzeba będzie to wszystko wyleczyć? I czy w takim przypadku dostanę kolejną receptę na tabletki anty...?
Bardzo dziękuję za pomoc
Przy tej wizycie nie rób cytologii tylko badanie - jeżeli okaże się, że jest stan zapalny gin przepisze co trzeba, wyleczysz i dopiero wtedy zrób cytologię - wtedy będzie miarodajna.
Receptę na anty dostaniesz niezaleznie od ew. stanu zapalnego.
Domyślałam się,że najpierw trzeba będzie to podleczyć Spytać od razu o jakiś ewentualny preparat dla partnera?
Dzięki Aguu za szybką odp. :*
gin sam powinien zaproponować od razu coś dla partnera ale jeśli zdarzy mu się zapomnieć to zapytaj. powinny leczyć się 2 osoby
Byłam u mojego gina i mimo mojej dolegliwości zrobił cytologię. Czy w takim razie wynik będzie wiarygodny? Przepisał także dla mnie i dla partnera Flumycon... Mam nadzieję,że po tej kuracji wszystko się ustabilizuje...
wydaje mi się ze cytologie powinien zrobić raczej po kuracji ...ale cóż skoro tak chciał...
też brałam flumycon przez 5 miesięcy 1 tabletka po miesiączce teraz mi się skończyły i idę w poniedziałek dowiedzieć się czy nadal mi je przepisze czy jak. Mam nadzieję ze Tobie pomogą;)
to zależy, jaką metodą jest cytologia w danym miejscu robiona. bo jak tą nowoczesniejszą, to też określi grzyby i bakterie, więc w sumie można zrobić tyle,, że gr może być trochę zafałszowana ze względu na stan zapalny
Nie wiem jaką metodą ta cytologia została zrobiona, miałam robioną pierwszy raz Wynik mam odebrać za 3 tygodnie.
Co do tego Flumyconu, to pierwszą tabletkę wzięłam w czwartek, kolejną mam wziąć w niedzielę i to na tyle. To samo partner- jedną i po 3 dniach następna. Ciekawe czy ta dawka wystarczy żebym się z tego badziewia wyleczyła...
spokojnie lekarz wie co robi
Zdaję się na niego całkowicie
andziula, zrobiłam posiew z antybiogramem nie tam, gdzie polecałaś, bo czynne w koszmarnych godzinach, ale na waryńskiego 47zł po wyniki mam zadzwonić w piątek. chcę się wreszcie tego piruństwa pozbyć, czuję, że jestem na dobrej drodze dzięki wielkie za wszystkie rady
mam pytanko kobity... ostatnio troche poszalelismy i po prostu boli mnie, a raczej swedzi w okolicach wejscia do pochwy.
myslicie ze Clotrimazolum wystarczy, czy polecalybyscie cos innego ?
miałam tak kilka razy. myślę ze spokojnie wystarczy
a ja byłam dziś u gina i wszystko oki. nadal co miesiąc profilaktycznie Flumycon
kurczaki, dzisiaj nad ranem sie obudzilam, bo tak mnie swedziala cipka, ze myslalam, ze nie wyrobie. potem jakos ustalo, a popoluniu kupilam Clotrimazolum i na razie smaruje. cholera swedzi mnie i piecze i cale wejscie do pochwy, wargi sromowe mam nadzieje, ze mi to przejdzie, bo zwariuje, a pewnie na wizyte u ginki bede musiala poczekac do przyszlego tygodnia. ehhh
mi clotrimazolum pomagało tak po 2-3 zastosowaniach. a smarowałam się rano i wieczorkiem. Życzę by przeszło bo z doświadczenia wiem że to nieprzyjemne
pieczenie i swiad jest dzisiaj juz mniejszy, ale udalo mi sie zalapac panstwowo do gina. dostalam fluconazole dla siebie i dla partnera, gynazol i cos tam jeszcze. jak to nie pomoze, to musze isc na badanie biocenozy pochwy.
ehhh
echh o to lekarze. najlpierw leki - a nuż pomogą. a jak nie, to sprawdzimy, co się dzieje w ten sposób dotychczas na leczenie wydałam 200zł, a wciąż zdrowa nie jestem...
heidhr, a jak wyniki posiewu?
chadalusia, spoko zestawik tylko jeszcze siakiś probiot bym dołożyla
andziula, dziś wyniki do odbioru dopiero (po tygodniu), ale nie miałam czasu odebrać jutro się postaram, bo ciekawi mnie
Dziewczyny poratujcie! Lekarz wykrył mi dzisiaj grzybka i od razu przepisał gynazol. W poniedziałek, a może już jutro wieczorem mam dostać krwawienie z odstawienia i tu moje pytanie:
Czy zaaplikowanie sobie gynazolu nie koliduje z tym, że będzie krawienie?
Chyba, że mam przeczekać to krwawienie i na razie smarować się Clotrimazolum, a po krawienie zacząć gynazol?
Proszę o radę, dzięki
nie powinien kolidować jednak ja wzięłabym po miesiączce
[ Dodano: Sob 17 Maj, 2008 11:36 ]
Hmm mnie też coś zaczęło znów coś piec jakoś koło środy, na szczęście po poprzednich schizach ze streptokokiem miałam jeszcze pimafucort, clotlimazol itp....zapominałam też o lacibiosie ostatnio....i powiem Wam, ze po 4 dniach łykania lacibiosu i smarowania dziś juz jest oki:)a juz sie wystraszyłam, znów się coś przypałętało:). Zmieniałam też papier toaletowy...normalnie masakra, tym razem to chyba właśnie było uczulenie na papier:D, normalnie francuski piesek ze mnie;) musze mieć delikatny, biały papier, wszelkie twardziochy, a już zapachowe odpadają w ogóle:D.
A wracając do tematu łykajcie lacibios profilaktycznie na prawdę polecam, mi bardzo pomógł w trakcie kuracji antybiotykowej, a teraz ( o ile nie zapominam) to sobie łykam...nie cały czas bo drogi jest, ale tak co dwa dni itp. i codziennie kilka dni po miesiączce. Polecam!.
misiakowa, gynazol tak działa ze 3 dni, wiec jeżeli w tym czasie ma byc krwawienie, to albo nie rób przerwy siedmiodniowej albo zaaplikuj gynazol po krwawieniu. w sensie ja bym tak zrobiła
Ania, myślę, że łykające profilaktycznie lacibios fem nie potrzebują jego polecania, co najwyżej mogą same polecać
heidhr, to jak cos bedziesz wiedziała, to napisz <wścibski>
Nie taki znowu drogi ten lacibos femina, jak sie przeliczy ile się zaoszczędzi na lekach, jak grzybek złapie to stówka to najmarniej idzie na leki, (bez liczenia wizyty u ginekologa jak trzeba jeszcze prywatnie iść of kors), choć jak zobaczyłam ostatnio cenę w cefarmie to myślałam że szczeki nie pozbieram, powariowali w niektórych aptekach, ale ja mam ich w nosie, nie umrę jak poszukam tańszej, bo zdecydowanie warto!
fakt jak już zaczniesz się leczyć to często spoko kaski na to idzie zdrówko jest kosztowne
hope88, dziękuję. Jednak zrobię kurację po krwawieniu, bo od wczoraj je mam i stwierdziłam, że do końca się nie wyleczę jednak, potem znów będzie krwawienie, więc różnie to może być. Męczyłam całość Clotrimazolum zanim dostałam krawienia, więc po nim stosuję gynazol.
Misiakowa bdb pomysł, a teraz to sobie łykaj probiotyki (mój ububiony lacibos femina się właśnie łyka, więc dobra sprawa w czasie okresu a potem brania środków dopochwowych) i się wzmacniaj witaminami, jedzonko z czosneczkiem sobie zapodaj, jogurty naturalne pij (krasnystaw rulez;) żeby organizm zakwaszać - a wszystko po to, żeby nie dać infekcji szans na rozwinięcie.
Zdrowiej, bo długi weekend przed nami szkoda życia na chorowanie:)
Miniakowa nie ma sprawy. mam nadzieję z e tobie Gynazol pomoże bo niestety nie wszystkie kobietki go chwalą. ja teraz tez z powodu krwawienia nie brałam Loctovaginalu. jakoś nie jestem przekonana do aplikowania sobie czegokolwiek w jego trakcie
Kasik24, tak, w lacibos femina już się zaopatrzyłam i biorę go. Czosnka nie trwię, ale jogurcikami się posilam. Krwawienie powinno mi się skończyć pod koniec tygodnia, więc wtedy zaaplikuję sobie gynazol. Ponoć jest dobry, wiele osób go chwali, że działa szybko.. Zobaczymy.
hope88,
przepraszam to z rozpędu
ja miałam Gynazol przepisany 2 razy za pierwszym razem pomógł na około 3 miesiące za 2 razem nie bardzo sobie poradził
Lactovaginal nie może być stosowany ani w czasie okresu ani w czasie kuracji i tu jest mea przewaga lacibos femina,hehe
kwesta czemu ktoś bardziej ufa. stosowałam i to i to ale te kapsułki do łykania mnie odrzucają jakoś nie lubię . ale zapewne jeszcze kiedyś zastosuje, bo to prawda skuteczne są
Czyli z tego wychodzi, że powinnaś mieć badania zrobione i inne leki podawane.
O zdecydowanie ufam lacibos femina, bo sprawdzałam skuteczność na sobie, poza tym czytałam badania o tych szczepach, które są w nim zawarte i zdecydowanie mnie to utwierdziło w przekonaniu ze to był dobry wybór, tak zapytam, a co jest odrzucającego w kapsułkach? (pomijam kwestie smaku, bo to już roztrząsaliśmy tu, ja go nie czuje, ale każdy ma inaczej) rozumiem odrzucanie do wkładania sobie czegoś do pochwy ale łykanie, to chyba właśnie bardziej naturalna droga przyjmowania:) i skoro sama przyznajesz ze jst skuteczny to może warto, p co się męczyć w czasie okresu jak tak można spokojnie wzmacniać florę i zdrowieć:)
po pierwsze ja chora nie jestem. dostałam na wzmocnienie odporności i dlatego nie martwię sie tym ze muszę poczekać.
może i połykanie jest naturalniejszą droga przyjmowania...cóż ja po prostu nie lubię takich kapsułek(odrzuca to było za mocne słowo) nie lubię tabletek większych niż anty nic na to nie poradę heh.
Kiedyś też podłapałam infekcję i dostałam własnie Gynazol. A ponieważ zbliżał mi się okres lekarz poradził, żebym poczekała i dopiero po skończeniu krwawienia zaaplikowała. A do tej pory miałam smarować sie clotrimazolem. W sumie clotrimazolum pomógł, bo po okresie juz wlaściciwe nie odczuwałam ani pieczenia ani swędzenia, więc gynazol wzięłam tylko dlatego, ze juz go wykupiłam. No w każdym razie od tamtej pory na szczęście nie miałam żadnej kolejnej infekcji.
clotrimazolum działa właśnie miejscowo. by ustało pieczenie swędzenie. ale gynazol i tak byłby konieczny jako "właściwy' lek
szukałam odpowiedniego tematu i stwierdziłam, że chyba ten będzie w miarę odpowiedni, jak nie to przepraszam. Mam małe pytanie - jutro spodziewam się miesiączki, ale mam nadżerkę, mam możliwość pójścia tylko dzisiaj do gina - jest sens biorąc pod uwagę mój stan przedmiesiączkowy?
zależy o co chodzi?????????? o pozbycie się nadżerki???????? jeśli tak, to lekarz sam ustala termin leczenia nadżerki jak wiem. no i najlepszy termin wg mojego lekarza to do siedmiu dni po okresie, nie dłużej
[ Dodano: Sro 11 Cze, 2008 14:34 ]
nie , chodzi mi o cytologie. Nadżerkę miałam leczoną farmakologicznie, dzisiaj ide na badanie kontrolne, tylko no właśnie nie jestem pewna czy na dzień przed spodziewaną miesiączką można.
Mam podobny problem. Bralam antybiotyki i nie zrobilam przerwy miedzy kolejnymi opakowaniami zgodnie z Waszymi radami:) i wybieram sie za jakis tydzin do swojego ginekologa i czy on zrobi mi normalnie cytologie?? bo wczesniej leczylam sie z infekcji i zastanawim sie czy bedzie mogl bo slyszalam ze cytologie najlepiej robic w pare dni po miesiaczce. Ja swoja wczesniejsza cytologie robilam po ponad dwoch tygodniach od miesiaczki i nie wiem co myslec
emfa z tego co mi gin zawsze mówił, to na cytologie najlepiej przyjść w pierwszym tygodniu po okresie, tak koło 7 dnia po....przed to chyba raczej nie bardzo, ale jeszcze niech ktoś inny się wypowie.
też jestem tego zdania, lepiej po i to do tygodnia czasu
nie poszłam, dziękuję za odp:)
Chyba się rozpiszę. Z góry przepraszam.
Sytuacja dość męcząca i pytań mam nieco.
Zacznę może od wizyty u ginekolog... Kurowałam się antybiotykiem i niestety grzybek mnie dorwał...
Na dzień dobry zostałam skrzyczana, że jak mogłam lekarza przy okazji antybiotyku nie poprosić o jakiś probiotyk na florę pochwy... Bo nie wiedziałam, że takowe są?
Pomijam, że w trakcie badania pani tez wciąż na mnie pokrzykiwała.
Przy wypisywaniu recepty to mi się dopiero dostało... Miałam mieć leki dla mnie i dla męża. Zadałam pytanie, czy on tez musi brać, skoro ze względu na antybiotyk od dwóch tygodni nie współżyjemy Merytoryczna odpowiedź: "A co to, tylko kobiety mają się leczyć? Niech i mężczyźni się leczą." Zapytałam więc, czy nadal będziemy musieli się powstrzymać od współżycia. Na co nadal krzykiem pni doktor stwierdza:"Oczywiście!! Jak się będziecie wymieniać, to jeszcze jakiś mutantów narobicie!" Eh, mam nadzieję, że to o grzybki chodziło;]
Niestety, więcej pytań zadać mi się nie udało, ponieważ ni stąd ni z owąd zostałam uraczona takim oto wykładem mniej więcej:
Bo to przecież tak jest, że jak się korzysta z kuracji hormonalnej, która służy zapobieganiu ciąży, czyli innymi słowy KURACJI ANTYKONCEPCYJNEJ, to tak już jest , że grzybice są częstsze. I potem przychodzą do mnie te dziewczyny i mówią , Oj proszę pani, proszę pani, ja naprawdę nie wiem skąd mi to się wzięło.. Jak to nie wiedzą? przecież mówię, NIE MA LEKÓW IDEALNYCH. Ty tak reagujesz na te tabletki. Będziesz je brała będziesz miała te grzybice (pomijam, że przyjmuje antykoncepcję prawie rok i zawsze było ok, tylko teraz z tym antybiotykiem się przejechałam) I ja wcale nie mówię tego, bo jestem przeciwna antykoncepcji, o nie!"
I jeszcze trochę w tym tonie... Ja już tylko marzyłam by jak najprędzej się stamtąd wydostać....
Dostało się mi i kartce na której mam rozpiskę, ledwie cokolwiek mogę rozszyfrować jak to wszystko przyjmować....
I teraz prośba o pomoc.
Dostałam Flumycon (7 dni 1 tabl.) i Clotrimazolum (1 t. 100mg dopochwowo przez 12 dni, a potem chyba?? 2 razy co 3 dni tabl 500mg - mam nadzieję że dobrze to rozczytuję...)
Z tego co śledziłam forum nie wpływają one na skuteczność antykoncepcji, ale jakiś czas należy powstrzymać się od stosunków dla dobra kuracji. Czy możecie mi odpowiedzieć jak długo? (Na marginesie westchnę, że pościmy już 2tyg z pow. antybiotyku,a za 1,5 tygodnia wyjeżdżam na 2 kolejne na zajęcia terenowe, więc trochę zależy mi na odpowiedzi;) pani doktór zapomniałam ze strachu zapytać)
Mimo że dawno nie współżyliśmy warto profilaktycznie karmić lekarstwami męża? Dziś już go poczęstowałam tableteczkami.
I jeszcze jedno dość niezręczne pytanie... Oprócz pieczenia i bólu okolic "tradycyjnych" w tym temacie, mam też kłopot z.. rowkiem między pośladkami. Mam wrażenie jakbym tam po prostu miała bolesny strup. Czy to też może być kwestia grzybka? Czy tę okolicę również smarować Clotrimazolem - ma mi to szansę pomóc? (w ogóle kwestia smarowania czegokolwiek na świstku od lekarza jest poświęcona tylko mężczyźnie - ja mam się jakby tylko globulkami raczyć)
Wielkie dzięki za cierpliwość w czytaniu tego posta... Mocno przeżyłam tę dzisiejszą wizytę, musiałam pół dnia odetchnąć, żeby móc to opisać...
I ostatnie pytanie poza tematem - czy mogę zapisać się do każdego ginekologa, który ma umowę z NFZ i wystarczy legitymacja studencka jako dowód ubezpieczenia? Owa pani, do której chodzę jest chyba jedyną kobietą-ginekologiem w studenckiej służbie zdrowia w Warszawie...
Od współżycia generalnie nie trzeba się koniecznie powstrzymywac, chociaz jest to wskazane.
Ale jak Was przyciśnie to z gumkami możecie podziałać
My jak nie wytrzymujemy to też się ogumiamy
Mąż niech też się kuruje, jak najbardziej.
Nie bardzo umiem sobie wyobrazić ten międzypośladkowy problem, ale Clotrimazol chyba nie zaszkodzi. Możesz też posmarować Sudocremem, jeżeli to jakieś odparzenie jest.
Nota bene jeżeli coś Cię piecze to jak najbardziej możesz się Clotrimazolem też posmarować, przynosi ulgę niemal natychmiastową.
P.S. Ależ na nieprzyjemne babsko trafiłaś.. wspołczuję..
P.S.2 Świetny avatarek
Baaaardzo dziękuję za szybką i treściwą odpowiedź:)
A rzeczywiście Bambino sprawdza się w najmniej spodizewanych przypadkach
U mnie tez gości na półce
Pozostaje mi życzyć szybkiego wygojenia zarówno piczkowego jak i międzypośladkowego problemu
A probiotyk kup sobie tak czy siak - jeden z lepszych jakie stosowałam to LaciBios Femina
A nie pochwaliłam się;) Śledząc ten temat zapoznałam się z "marką" LaciBios Femina i już dziś się zaopatrzyłam:)
Jeszcze raz dziękuję za porady:))
Na mnie probiotyki nie działają. Tzn i tak mimo ich brania podłapałam jakąś infekcję:/
Lisa mam tak samo. i tak po jakimś czasie wraca...
Dzielmy się małymi zwycięstwami, radościami - cz. 2
[RACJONALISTA] Troska o dziecko
Evra
Rynek i czytanie ksiazek...
cos na rozluznienie
historia mojego małżeństwa
Czego oczekuje od nas Bóg?
Stosowałabym NPR gdyby...
do Błękitnej!
Historia ABC
demokracja
Rozwód - wiara - Jezus
Najlepsza Książka Fantastyczna Wszechczasów
Grudki i nie tylko pomóżcie proszę
Właśnie się dowiedziałam/łem, że...
Pakiet tematów z grup dyskusyjnych ^^ Index
Linki,